Forum www.egeppert.com
Forum www.egeppert.com

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

 Strona główna www.egeppert.com  


 Archiwum 1 od 21.05.2003 do 03.11.2005    Archiwum 2 od 05.11.2005 do 08.02.2007 

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Fenomen "Życia"
Autor Wiadomość
Gosia
[Usunięty]

Wysłany: 03 Mar 2007 04:22   Fenomen "Życia"

W czym tkwi??
Słuchają tego utworu wszyscy od tylu lat, i starsi i dzieci!

Właśnie przed chwilą Julka słuchała i mówi tak:
"Nie chciałabym zmartwić Pani Edyty, ale ja też kocham życie". :wink:
I jeszcze kazała powtórzyć, wiec może tutaj Pani Edyta przeczyta, że to "Och, życie kocham cię nad życie" jest cuuuuudowne!!
Ostatnio zmieniony przez admin 23 Wrz 2007 12:19, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Paulka162 
Cień księżyca


Wiek: 30
Posty: 377
Skąd: Wa-wa/St-ce
Wysłany: 03 Mar 2007 04:38   

Hi hi... Dzieci są fajne, a Twoje szczególnie... To życie to ma dużo wielbicielek...
Ja tez je kocham. Tylko, ze to życie które odwzajemnia moją miłość gdzieś sobie poszło, ale zostawiło kartkę, że wróci za ok. 40 dni... więc czekam... Jeśli życie jest czekaniem-będę czekać.....
_________________
Ty cieniem przy mnie stój
 
 
Gwiazdka

Posty: 874
Wysłany: 03 Mar 2007 05:00   

Może dlatego, że ta piosenka wnosi dużo optymizmu, po prostu.
A po drugie - to za każdym razem brzmi inaczej...
_________________
* Gwiazdka *
 
 
Daguś 
może świat śni się nam


Wiek: 31
Posty: 10
Skąd: Warszawa :)
Wysłany: 04 Mar 2007 12:47   

w rzeczy samej...ta piosenka jest tak niesamowicie optymistyczna i tak pozytywnie nastraja do tego naszego życia,że brak słów :smile: jak tu jej nie kochać :wink: poza tym faktycznie...za każdym razem brzmi inaczej, za każdym razem można w niej odkryć coś nowego...
_________________
kocham Cię życie...<3 :)
 
 
 
Kayo 
Kocham Cę Życie


Wiek: 43
Posty: 209
Skąd: Rydułtowy
Wysłany: 05 Mar 2007 12:28   

Dla mnie "Kocham Cię życie" to wyznanie, motto życiowe, bo... i uparcie i skrycie, wbrew wszystkiemu i wszystkim... Ta piosenka w moim życiu to takie pogotowie duchowe :)
_________________
Już nic nie muszę...
 
 
 
Michał Ziarno
[Usunięty]

Wysłany: 09 Mar 2007 09:38   

Dla mnie ta piosenka ma dwa wymiary. Będzie miała może jeszcze trzeci, i może nieco zbliżony do pierwszego, jak pożyję jeszcze trochę w IV Rzeczpospolitej, bogatej w rozmaite kontrowersje, afery, nakazy, zakazy, itd. Ale to nie miejsce i nie o tym chcę powiedzieć. Najważniejsze, że to wbrew pozorom bardzo trudny, a zarazem uniwersalny tekst piosenki – pokazują to lata. Powstał już blisko 23 lata temu!

„Pierwszy wymiar” łączy się z czasem, w którym powstała piosenka, a drugi - z czasami, w których teraz żyjemy. Nie wiem co "grało" w Panu Wojtku Młynarskim, w 1984 roku, kiedy ten tekst pisał dla Edyty Geppert. Skoro wątek już powstał, to napiszę Wam, jaki był kiedyś i jest teraz mój osobisty odbiór tej piosenki - słów, a i „korczowskiej” kompozycji nie pominę.

Czas bardzo trudny w Polsce i dla żyjących w kraju Polaków, a poza tym cenzura. Pisarze i poeci musieli kamuflować w swoich wierszach i tekstach to wszystko, czego nie był - na szczęście - w stanie „wyłapać” prymitywny, ordynarny i brutalny aparat rządzący. Słowa wierszy oraz tekstów docierały tylko i wyłącznie do inteligencji, do ludzi wybitnie wykształconych. Do ludzi, którzy właściwie pojmowali rzeczywistość. Panowała wtedy atmosfera totalnej beznadziei! "(...) w każdą pogodę" – i jakiż by to nie był, nawet piękny dzień; "(...) potrafią dostrzec oczy moje młode niebezpieczną twą urodę" - kraj nie był suwerenny i bezpieczny - wisiała nad nami mocna, groźna ręka totalitarnego systemu, a pamiętamy dobrze, że zaledwie dwa lata wcześniej po polskich ulicach jeździły czołgi. Dla mnie i dla wielu z Was skończył się Teleranek w TV. Od godz. 22:00 godzina milicyjna! „(...) poznawać pragnę cię w zachwycie" – słowa sprzeciwu dla tego, co było i apel o zachwyt nad codziennością. „(...)Wierzę w niezmienność nadziei nadziei, w światełko na mierzei, co drogę wskaże we mgle. Nie zdradzi mnie, nie opuści mnie...” – Tu już sama zmiana rytmu „korczowskiej” muzyki sugeruje, że Edyta pragnie łagodności, stabilności, zmian i o nich niemalże śni - ten fragment kompozycji jest początkowo, jak lekki sen i z tonu w ton opada powoli w dół, i następuje jakby takie mocne, nerwowe przebudzenie: „A ja szepnę skrycie ...”. Poza tym od trudnej rzeczywistości, od której niekiedy nie możemy uciec i zadręczamy się nią prawie na śmierć, chronią nas nasze sny, które uspokajają, a czasem podpowiadają nam, co robić i do czego dążyć. „Chcę spotkać w tym dniu człowieka co czuje jak ja. Chcę powierzyć mu, powierzyć mu swój niepokój, chcę w jego wzroku dojrzeć to światełko które sprawi, że on powie jak ja, jak ja!”. „(...) jem jabłko winne i myślę – ech, ty życie łez mych winne, nie zamienię Cię na inne; kocham cię życie...” Edyta Geppert nie zmieniła życia wtedy, kiedy mogła zmienić na inne, lepsze w tych czasach. Została tu, w Polsce, ze swoją publicznością, mimo że miała wszelkie predyspozycje i rekomendacje wspaniałych sław, by zostać wielką światową Artystką.

„Och, życie kocham cię nad życie” – to adresuję dla młodych fanów Pani Edyty – nie jest z lekka łatwą pioseneczką. Na pewno Gosia, druga Gosia, Kasia i Renata oraz ja, pamiętamy dobrze czasy, kiedy wykonanie tej piosenki na żywo nie miało nic wspólnego z radością na twarzy i na ustach Pani Edyty w telewizji, kiedy tę piosenkę nagrywały polskie, komunistyczne kamery. Ani reżyserom Opola, ani Sopotu, ani „Złotej płyty” w Poznaniu nie śniło się nic więcej poza tym, że Edyta Geppert jakby tylko wylansowała wielki przebój, ze wspaniałym tekstem i nie mniej wspaniałą muzyką, a jeszcze lepiej go wykonywała. Dla porównania nastrojów Artystki, wystarczy tylko zestawić nagranie studyjne piosenki z 1984 roku (studyjne), Opole i Sopot oraz dokładnie rok później w wersji „live”, która znalazła się na pierwszej płycie LP. W Teatrze STU Pani Edyta brzmi już zdecydowanie inaczej... I tak kilkunastu piosenek nie nagrała na LP z tego pierwszego recialu, bo nie pozwolił zapewne cenzor.

C.D.N.
 
 
Michał Ziarno
[Usunięty]

Wysłany: 09 Mar 2007 10:03   

Zamnotałem się na koniec, bo tekst i rozważania niekrótkie...

Dla porównania nastrojów Artystki, wystarczy tylko zestawić nagranie studyjne i telewizyjne piosenki z 1984 roku oraz dokładnie rok później nagrane w wersji „live”, która znalazła się na pierwszej płycie LP. W Teatrze STU Pani Edyta brzmi już zdecydowanie inaczej - nie dla rozrwyki, tylko dla bardzo wiarygodnego przekazania słowami Młynarskiego tego, nad czym trzeba pomyśleć, do czego dążyć i mocniej się nasd tym zastanowić. To wykonanie nie jest już rozrywkowe - ono i Jej głos mają coś z ludzkiego rozdartego, zagubionego wnętrza, z głebi serca. Ta aranżacja i śpiew Artystki poddają nam teraz ważne sprawy do przemyślenia. To nie jest już śpiew jakiejś zrobionej przez telewizję piosenkareczki w koncercie życzeń. To już są wtedy bardzo ważne, bo właściwie intonowane słowa.
 
 
Michał Ziarno
[Usunięty]

Wysłany: 10 Mar 2007 10:03   

Drugi wymiar.

Piosenka charakterystyczna!!! Nikt inny nie jest kojarzony z nią, jak tylko Edyta Geppert. Lubię tę piosenkę w obecnym recitalu Pani Edyty. Jest śpiewana od początku, a i od kilku, albo kilkunastu lat na tzw. BIS. Ponieważ Edyta Geppert nie schodzi ze sceny bez bisów, to nie martwi mnie, że już więcej tego utworu nie usłyszę. W słowach Młynarskiego odnajduję ciągle siebie, a dzięki Edycie Geppert - niekiedy moje ŻYCIE. I właśnie teraz, w tych nowych czasach, które przyszły w 1989 roku, najbardziej lubię nagranie tej piosenki z 1984 roku (niemalże rewiowej wersji). Teraz jest zdecydowanie czas na taki show!
 
 
Kayo 
Kocham Cę Życie


Wiek: 43
Posty: 209
Skąd: Rydułtowy
Wysłany: 22 Wrz 2007 02:36   

Własnie przeglądam forum i trafiłam na dogłębną analizę "Życia...." Dziękuję Michał, też rozumiem historyczne znaczenie tej piosenki [ z zawodu jestem historykiem] i mam za sobą trzy dziesiatki lat... Mniejsza o to.
Masz rację, że "Kocham Cie Życie" ma wiele wymarów, można tę piosenkę odbierać na różne sposoby - jako bunt, wszechogarniający optymizm, dla mnie jednak to ciągle piosenka o nadziei i zachwycie nad tym co jest wokół nas. I jeszcze jest rodzajem lekarstwa na wszytkie trudności, czy złe dni, zawsze trzymam tę piosenkę w "pogotowiu". Dobrze, ale kończę ten poważny ton, życie samo w sobie jest juz zbyt poważne...
_________________
Już nic nie muszę...
 
 
 
Małgorzata 
nietutejsza

Wiek: 38
Posty: 44
Skąd: Opole
Wysłany: 05 Paź 2008 11:04   

Po tym, co napisał Michał nie ma już co kombinować i pisać, wszystko zostało zawarte w tej wypowiedzi. Przyznam się, że zgadzam sie całkowicie z pierwszą interpretacją. Dla mnie jest to trudna piosenka, z wymową "kocham życie" mimo wszystko. Powtarzalność tych słów momentami sprawia wrażenia jakby Artystka sama chciała przekonać siebie to tego, co śpiewa, uwierzyć, że to prawda. I jest w tym wykonaniu krzyk i walka o siebie. Bardzo lubię ten utwór.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group