Forum www.egeppert.com
Forum www.egeppert.com

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

 Strona główna www.egeppert.com  


 Archiwum 1 od 21.05.2003 do 03.11.2005    Archiwum 2 od 05.11.2005 do 08.02.2007 

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Busko Zdrój, 7 lipca 2009
Autor Wiadomość
Gwiazdka

Posty: 874
Wysłany: 23 Cze 2009 11:20   Busko Zdrój, 7 lipca 2009

http://pio.wrota-swietokr...Tl%2BcGx%2BMy4x
i jeszcze:
http://pik.kielce.pl/page/6861/article/6/
_________________
* Gwiazdka *
Ostatnio zmieniony przez Gwiazdka 23 Cze 2009 11:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gwiazdka

Posty: 874
Wysłany: 23 Cze 2009 11:22   

A tutaj - szczegółowy program
_________________
* Gwiazdka *
 
 
Gwiazdka

Posty: 874
Wysłany: 24 Cze 2009 08:30   

I jeszcze to
_________________
* Gwiazdka *
 
 
Gwiazdka

Posty: 874
Wysłany: 04 Lip 2009 03:38   

Kolejne wzmianki o koncercie

Wczoraj też w radiowej Dwójce dyrektor festiwalu opowiadał o całej imprezie, również bardzo ciepło zapowiadając koncert naszej Gwiazdy: "Jak mawiał Hitchcock, po trzęsieniu ziemi temperatura rośnie, a więc w środę wystąpi Edyta Geppert z zespołem Kroke".
_________________
* Gwiazdka *
 
 
Gwiazdka

Posty: 874
Wysłany: 08 Lip 2009 12:02   

Czy jeden dźwięk może zaczarować świat?
Może; pod warunkiem, że jest to pierwszy dźwięk Ajde Jano, rozpoczynający koncert Edyty Geppert i Kroke... ;-) Ta jedna, pierwsza nutka, wygrana na akordeonie, przenosi w absolutnie magiczny świat genialnej muzyki!

W Busku Zdroju, kilkunastotysięcznej miejscowości na południu kraju, znanej głównie bywalcom uzdrowiska, udaje się grupce zapaleńców od wielu lat organizować absolutnie odjazdowy festiwal muzyczny. Muzyka na najwyższym poziomie, wielkie nazwiska... I wśród nich - nasi wspaniali Artyści.

Uwielbiam obserwować reakcję publiczności na koncertach z Kroke! Nazwa zespołu w dalszym ciągu wielu osobom nic nie mówi, przychodzą tam dla Edyty Geppert. Czasami przed wejściem do sali słychać w tłumie oczekujących spekulacje - a czy zaśpiewa "Zamiast", a może "Kocham cię życie"... Początek koncertu - nastrojowe piosenki, bardzo "geppertowskie"... więc "w normie". Tylko ta muzyka jakaś taka... zupełnie inna... daje się wyczuwać zaskoczenie publiczności. Brawka miejscami rachityczne, czasem piosenka przechodzi w następną bez oklasków... aż do "Meshuge". Po tym utworze ZAWSZE brawa zyskują na sile, potęga głosu i emocje płynące z tej piosenki przekonują największych niedowiarków. A potem stopniowo - coraz mocniejsze, dłuższe oklaski przeplatają prezentowane utwory - aż do zupełnej euforii przy "Losie", "Zrób coś z sobą", czy po "Spiewam życie", które kończy koncert. Wtedy to już publiczność szaleje. A po bisie, bez którego nikt sobie nie wyobraża recitalu - zachwyt i zarazem niwedowierzanie na twarzach, że w czymś tak pięknym właśnie wzięło się udział. I dłuuuga kolejka po płyty "Śpiewam życie"...

Ech...
Ten koncert nigdy się nie znudzi. Jest tak absolutnie niezwykły, takie pokłady pozytywnej energii, jakie płyną od artystów na scenie - dają kopa na wiele tygodni, a może i lat...? Zresztą - przecież wiecie, o czym mówię.... No odlot absolutny!

Sala wypełniona do ostatniego miejsca - łącznie z dostawkami, schodami, nawet częściowo przejściami, wbrew przepisom... Wszystkie bilety sprzedano w półtora dnia. W ostatniej chwili - organizatorzy mieli do sprzedania 50 wejściówek. Tylko 50... Niektórym nie było dane dostać się do środka, na koncert. Żal w oczach, rozczarowanie wypisane na twarzy... że tym razem się nie udało. Jedna pani mimo to czekała cały koncert na korytarzu w nadziei, że może jednak... jakoś w przelocie przynajmniej uda się jej zobaczyć Panią Edytę. Udało się ;-)

Koncert z Kroke ma dwie wady. Jedna - to jest zdecydowanie za krótki i czas za szybko płynie ;-)
Druga - że jest rzadziej, niż człowiek by sobie tego życzył...
Zalet za to cała masa - znakomicie zaplanowany zestaw wyjątkowych utworów, wyśpiewanych TYM potężnym, dźwięcznym głosem o tak wyjątkowej barwie, genialne aranżacje, które żyją, wspaniali muzycy, których łączy absolutna symbioza twórcza i ogromna radocha, że są tutaj razem grają i mogą się tym dzielić z publicznością... ;-) I ich profesjonalizm i wirtuozeria na najwyższym światowym poziomie.

O jak to dobrze, że mamy TAKICH Artystów w zasięgu ... koncertu ;-)
_________________
* Gwiazdka *
 
 
Agnieszka eF 
z duszą na ramieniu.


Wiek: 29
Posty: 591
Skąd: archipelag złudzeń.
Wysłany: 08 Lip 2009 01:10   

Gwiazdko, dziękuje za relację. :- )

Gwiazdka napisał/a:
Druga - że jest rzadziej, niż człowiek by sobie tego życzył...

i to jest naprawdę ogromna wada... ja ostatni raz na recitalu z Kroke byłam już ponad rok temu w Alchemii i Sosnowcu...
_________________
niewysłowiona.
 
 
Paweł Gabriel 
Gabriel

Wiek: 60
Posty: 305
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 08 Lip 2009 05:38   

Dziękuję Gwiazdko za ciekawą i piękną relację z Buska Zdroju. Jeżeli chodzi o mnie jest to jedno z niespełnionych marzeń dotyczących Edyty Geppert, zobaczyć i usłyszeć Ją z Klezmerami z Krakowa. Pani Edyta w tym zestawieniu w mojej opinii jest absolutnie genialna, nie dziwi więc, że zebranej publiczności zabrakło konceptu, co robić najpierw. Klaskać, zbierać opadnięte z wrażenia szczęki , a może szukać w oczach słuchaczy obok potwierdzenia, że to co słychać dzieje się naprawdę, tu i teraz. Zawsze kiedy słucham „Śpiewam życie” regułą jest, że odpalam jej fragmenty wielokrotnie żałując zawsze, że czas podczas odsłuch zakrzywia swój tor, zwiększa tempo biegu, niemiłosiernie przyśpiesza. Widzę że wszystkie te „przypadłości” dopadają słuchaczy mogących posłuchać EG z KROKE na żywo.
Pomysły na aranżację znanych z wcześniejszych wykonań na przykład „Wyjaśnienie” czy „Największy teatr świata” albo „Władza” dzięki przepuszczeniu ich przez ręce Klezmerów z Kroke to zupełnie nowa jakość. Choćby fortepianowy motyw z „Największego teatru” niesamowity i pełen niepokoju. I to co wyczarował guzikami swojego akordeonu Jerzy Bawoł z tych kilu dźwięków rzuconych prze Satanowskiego na pięciolinię.
Zresztą brzmienie akordeon tego muzyka we wszystkim co robi z KROKE oraz w projekcie z Edytą Geppert to fantastyczna i cudowna sprawa. Zresztą o grze i wirtuozerii muzyków można by było pisać bez końca i to w samych superlatywach. A teksty odkrywane na nowo, na przykład ten z „Władzy”. Pewnie do tej pory liderzy niektórych ugrupowań politycznych słuchając śpiewanych przez Panią Edytę proroczych słów Marka Grechuty:

„Lecz jeżeli taka droga
Będzie jednak zmorą
Ludzie pójdą inną drogą
Nowy rząd wybiorą”

przewracają z bezsilności oczami powtarzając w gniewie „Kęsim, Kęsim”. Tak kochani byli parlamentarzyści. Jest tyle zacnych zająć, choćby hodowla drobiu lub trzody chlewnej, że o uprawie buraków pastewnych nie wspomnę. Przepraszam za te osobiste polityczne dywagacje, ale ten czterowiersz jest zabójczy dla wszelkiej maści politycznych cwaniaków.
Kończąc, dobrze się dzieje że artyści tego formatu spotykają się ze sobą, wspólnie muzykują, realizują różne artystyczne projekty. Pozdrawiam serdecznie Forumowiczów a nocne Gaduły z ShoutBoxu w szczególności. Milczek Gabriel.
_________________
Gabriel
Ostatnio zmieniony przez Paweł Gabriel 11 Gru 2009 05:14, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Gwiazdka

Posty: 874
Wysłany: 08 Lip 2009 07:43   

A ja Panie Gabrielu, czekam z niecierpliwością na Pańskie pierwsze spotkanie z Edytą Geppert i Kroke na żywo ;-) To będzie Relacja Wszechczasów na tym forum ;-) ))))

Pozdrawiam serdecznie z klezmerskiego ;-) ))) miasta Krakowa ;-)
_________________
* Gwiazdka *
 
 
Paulka162 
Cień księżyca


Wiek: 31
Posty: 377
Skąd: Wa-wa/St-ce
Wysłany: 09 Lip 2009 07:58   

http://tbu.pl/wiadomosci/...id=5624&dzial=0 Szkoda że dopiero teraz znalazłam :(
_________________
Ty cieniem przy mnie stój
 
 
nesicha 
nesicha


Wiek: 30
Posty: 30
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 10 Lip 2009 08:05   

Koncert genialny,a EG + Kroke to jak dla mnie ideal muzyczny. Tony dzwiekow wynosily gdzies daleko, w jakies przesycone magia przestrzenie. A glos to wiadomo. Zachwycal, rozrywal, podnosil, az trudno bylo usiedziec na swoich [lub nieco zmodyfikowanych] miejscach.
Chcialoby sie jeszcze i jeszcze i bez konca chyba.

I zgadzam sie z tym,ze przyjemnie bylo patrzec jak komus spelniaja sie marzenia, a po policzkach plyna lzy najczystszego tego wieczoru szczescia.
 
 
Gwiazdka

Posty: 874
Wysłany: 15 Lip 2009 01:29   

Paweł Gabriel napisał/a:
Pomysły na aranżację znanych z wcześniejszych wykonań choćby „Wyjaśnienie” czy „Największy teatr świata” albo „Władza” dzięki przepuszczeniu ich przez ręce Klezmerów z Kroke to zupełnie nowa jakość. Choćby fortepianowy motyw z „Największego teatru” niesamowity i pełen niepokoju. I to co wyczarował guzikami swojego akordeonu Jerzy Bawoł z tych kilu dźwięków rzuconych prze Satanowskiego na pięciolinię.


... przez ręce Kroke - i Krzysia Herdzina!!! ;-)

Hmmm... minął ponad tydzień od tamtego koncertu, w międzyczasie tyle się wydarzyło, były następne dwa przeurocze recitale Pani Edyty, ale ja wciąż myślami wracam do Buska... No genialna muzyka, niepowtarzalny klimat Kroke, zaczarowany świat...

A jeśli mowa o Krzysiu Herdzinie, współtwórcy tych genialnych aranżacji - to w ostatnich miesiącach stworzył jeszcze jedno odlotowe dzieło - zaranżował muzykę Kroke na ... orkiestrę symfoniczną ;-) i taki koncert Kroke z udziałem Sinfonietty Cracovii odbył się w krakowskiej filharmonii jakiś czas temu. No bajka!!!!!! Ab-so-lut-na rewelacja!!!! Długo by tu pisać i wyrażać zachwyty, mam nadzieję, że doczekamy się płyty ;-) Ajde Jano też się znalazło w tym zestawie ;-) )) czyli coś, co sercu się najmilej kojarzy... ;-)

A piszę o tym dlatego, że... mam jakieś nieodparte wrażenie, że ... gdyby nie Pani Edyta, - to może ci muzycy niekoniecznie by znaleźli wspólną płaszczyznę współpracy... ??
A tak, to razem stworzyli kolejny, ogromny kawał nieba na ziemi...
_________________
* Gwiazdka *
 
 
Klaudia 
uparcie i skrycie..


Wiek: 28
Posty: 855
Skąd: okolice Krakowa ;)
Wysłany: 15 Lip 2009 04:02   

Ooo tak Kroke i Sinfonietta Cracovia.. coś tak niesamowitego, że aż.. no nie do opisania! Szczęki zbierało się z podłogi.
A do koncertu w Busku nie da się nie wracać!
Ogrrrromny kawał nieba na ziemi.. a nawet nie jeden! ;)
_________________
...kocham cię życie!
 
 
 
Paweł Gabriel 
Gabriel

Wiek: 60
Posty: 305
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 17 Lip 2009 02:15   

Absolutna rewelacja, powtórzę jeszcze raz za Gwiazdką.

Rzadko się zdarza aby taki potencjał kompozytorski, wykonawczy, aranżacyjny, spotkał się w jednym punkcie realizując jakiś projekt. W tym przypadku Edyta Geppert spięła klamrą genialnej interpretacji i magią swego głosu świat dźwięków Klezmerów z Kroke i pomysły aranżacyjne Krzysztofa Herdzina. Niestety często się zdarza że mając do dyspozycji potężną kasę, dostęp do wspaniałego i renomowanego studia, muzyków reprezentujących najwyższe możliwości odtwórcze, końcowy efekt jest zaledwie poprawny, niekiedy płytki jak wyobraźnia producenta realizującego dane przedsięwzięcie.

W tym momencie pozwolę sobie na małą osobistą dygresję lub obserwację (niepotrzebne skreślić). Być może się mylę. Chodzi mi odbiór medialno-dziennikarski ostatnich projektów które wyszły spod ręki Geppert/Herdzin/Kroke. Wszystkie dobre rzeczy (koncerty, wspaniałe, w tym złote płyty), istnienie tych wspaniałych artystów w naszej świadomości (na zawsze) dzieje się niejako obok zainteresowania dziennikarskiego mainstreamu, które robi co może ,żeby nic nie robić. Trudno tych ludzi podejrzewać o kompletny brak gustu bądź wrażliwości. Już samo nazwisko Geppert daje gwarancje najwyższej jakości, w tym przypadku mamy doczynienie z prawdziwą bombą, ewenementem na skalę światową. Co jest w mediach? Sami wiecie najlepiej.

Wracając do głównego wątku, chciałbym zwrócić jeszcze na jeden aspekt EG-KH & Kroke.
To jakość techniczna i brzmieniowa ich muzyki, którą niestety, znam tylko ze studyjnych nagrań. A płytka jest nagrana wspaniale i to czysta przyjemność, móc ją wkładać do napędu odtwarzacza. Każda złotówka wydana na system audio w tym wypadku to doskonała lokata. Pełna powietrza z doskonałą lokalizacja muzyków na scenie. Jak trzeba to dynamika np. „Meshuge” daje takiego kopa moim głośnikom, że aż strach.
Na szczęście konstruktor z „ESA” wiedział co robi aplikując węglowe osiemnastki Scan Sapek-a do moich kolumienek. Żadnej kompresji i ściemniania, tylko zabójczy power i tępo. Albo tłuste ścielące się basisko w drugiej części „Wyjaśnienia”, kontrapunkt dla mistrzowskiego śpiewu-parlanda Edyty Geppert i żartobliwych dźwięków skrzypka i akordeonisty. I ten tekst Obywatelki Ginczanki. W „realu” za takie dictum, osobę wypowiadającą, kwalifikuję do natychmiastowego zaduszenia, bez zbędnego deliberowania.

A co powiecie o progresywnym „floydowskim” zakończeniu utworu „Lata młode”. Wiem co odpowiecie: „miodzio”, tak jak o początku innej kompozycji „Gdy jedna łza”. Tu jak u Hitchcocka niesamowity początek, a potem napięcie rośnie. Potężne tony basów akordeonu, w tle łkanie któregoś z instrumentów smyczkowych i śpiew Edyty Geppert. Ciary na plecach, tyle mogę powiedzieć.
Przepraszam, za te może nie do końca buskozdrojowe osobiste dywagacje, ale ten typ (Gabriel) tak ma.
Pozdrawiam serdecznie forumowiczów i pędzę po coś zimnego do lodówki.
_________________
Gabriel
Ostatnio zmieniony przez Paweł Gabriel 17 Lip 2009 09:46, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Gwiazdka

Posty: 874
Wysłany: 17 Lip 2009 02:51   

Ano racja, w każdym calu ;-) Osobiście uważam płytę "Śpiewam życie" za arcydzieło polskiej fonografii, absolutne mistrzostwo świata w zakresie kompozycji, aranżacji, wykonania. Wielkie uznanie dla realizatora dźwięku - Darka Greli z krakowskiego studia "Nieustraszeni Łowcy Dźwięków" (Kraków rulez ;-) ))))) który tak wspaniale zadbał o znakomitą dynamikę dźwięku - i pięknie wydobył barwę głosu Pani Edyty. Na żadnej z wcześniejszych płyt nie brzmi tak dźwięcznie jak tutaj!
Na koncertach też można się upajać całą feerią dźwięków, znakomitym wyważeniem proporcji pomiędzy instrumentami; o to dba kolejny wielki artysta w swojej klasie - akustyk Marek Suberlak (Kraków rulez ;-) ))); nie wiem czy nie najlepszy nagłośnieniowiec w Polsce. No i w związku z tym jeszcze jedno - z reguły brzmienie koncertowe odbiega znacząco od materiału nagranego na krążku; tutaj ograniczenie jest tylko jedno - Tomek Kukurba nie może równocześnie w jednym utworze grać na skrzypcach i altówce ;-) ))) za to jest miejsce na swobodę twórczą i na bieżąco uzupełnianie aranży o jakieś malutkie ozdobniki; poza tym ja nie widzę (nie słyszę ;-) )))większej różnicy. Stąd też te koncerty to taka słodycz dla duszy - i najbardziej wymagającego ucha też ;-) ))
Pozdrowionka z rozpalonego do białości miasta, gdzie krzyżują się drogi najlepszych Artystów, jakich mamy!!!!
_________________
* Gwiazdka *
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group