Forum www.egeppert.com
Forum www.egeppert.com

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

 Strona główna www.egeppert.com  


 Archiwum 1 od 21.05.2003 do 03.11.2005    Archiwum 2 od 05.11.2005 do 08.02.2007 

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: admin
15 Lis 2008 03:45
Zmiana
Autor Wiadomość
Michał Ziarno
[Usunięty]

Wysłany: 15 Lis 2008 02:13   Zmiana

Postanowiłem się narazić, ale nikogo nie chcę obrazić.

Nie są już bowiem od dawna smaczne dowcipy, wciąż te same, także Pana Piotra podczas konferansjerki, w trakcie każdego jednego recitalu. Chwała, że nie ma tych zapowiedzi i tego "duetu" podczas koncertów z KROKE, bo duet ten już jest tak znany od 1985 roku, że nawet największego wielbiciela talentu Artystki nieco żenuje, by nie użyć tu słów dosadniejszych. Potrzeba tu chyba trochę więcej inwencji twórczej ze strony Pana Piotra jako scenarzysty i reżysera.
Od sześciu lat znam na pamięć, a moje Koleżanki z Forum jeszcze lepiej to, co było, jest i będzie podczas danego wieczoru. Wieczoru każdego, na który czasem pokonują setki kilometrów po Polsce.
Ukazała się nowa płyta Pani Edyty, z której wykonuje Ona zaledwie na bis tylko dwa utwory z niej, a wcześniej tak strasznie chwaliła w mediach ten prezent imieninowy od Pana Piotra i muzykę Seweryna Krajewskiego - niemalże jako dar od Pana Boga. Od jednej osoby, będącej autorem tekstów na tę płytę wiem, że nie wykonuje ich Pani Edyta w recitalu, bo nie jest do ich wykonywania przygotowana. To bardzo dziwne, bo tym samym Pani Edyta zaprzecza samej sobie, która zawsze twierdziła, że na płycie nagrywa tylko to, co się podoba publiczności, i co jest już w tym względzie sprawdzone.
Poza tym brakuje bardzo promocji płyty. Kiedyś Państwo Geppert/Loretz mieli pretensje do TV publicznej, że nie ma Pani Edyty w mediach. Teraz są inne czasy, bo są prywatne stacje telewizyjne - ogólnopolskie (np. TVN czy Polsat), w których można zrobić teledysk promujący płytę.
Jednocześnie zaprzeczam, by była jakaś zmowa co do zaprzestania sprzedaży najnowszej płyty w EMPIK'ach. Płyty są wszędzie - w Warszawie, Krakowie (sprawdziłem), a także we Wrocławiu i w Legnicy (wiem z relacji przyjaciół), tylko album nie jest należycie wypromowany. Płycie brak jest właściwej promocji i to jest zarzut do Pana Piotra jako producenta.
Poza tym Pani Edyta ma w swoim repertuarze około dwustu przepięknych piosenek, za którymi publiczność wprost tęskni, bo zna je z dobrych koncertów w latach 80-tych i 90-tych! Ma najlepszego w Polsce akompaniatora i aranżera - Krzysztofa Herdzina, który potrafi zagrać niemalże wszystko i tego zazdroszczą Edycie Geppert inni piosenkarze, albo aktorzy. Nie rozumiem, dlaczego na 25-Lecie Jej pracy nie powstał specjalny recital, choćby tylko z fortepianem i trąbką?

Pozdrawiam,
Michał.
 
 
Gwiazdka

Posty: 874
Wysłany: 15 Lis 2008 08:35   

Skoro o zmianach mówisz, Michał, to ja mam dla ciebie propozycję - może po prostu zmienisz forum, co? Bo już powoli wszystkim tutaj zaczyna się odbijać Twoją jedyną słuszną racją, którą tak namiętnie wygłaszasz.
Znajdź sobie nowego idola, którego będziesz pouczał, jak ma pracować - i tresuj sobie jego fanów, jak mają go wielbić w jedyny słuszny sposób... Jeśli Ci na to pozwolą.

Michał Ziarno napisał/a:
Od sześciu lat znam na pamięć, a moje Koleżanki z Forum jeszcze lepiej to, co było, jest i będzie podczas danego wieczoru. Wieczoru każdego, na który czasem pokonują setki kilometrów po Polsce.


I jeszcze jedno. Wypowiadaj się wyłącznie w swoim imieniu, a nie bliżej niesprecyzowanego gremium, które rzekomo reprezentujesz.

Pozdrawiam.
_________________
* Gwiazdka *
 
 
Agnieszka eF 
z duszą na ramieniu.


Wiek: 29
Posty: 591
Skąd: archipelag złudzeń.
Wysłany: 15 Lis 2008 12:25   

przeginasz. :/

Michał Ziarno napisał/a:
nikogo nie chcę obrazić.

ciekawe...

Gwiazdka napisał/a:
I jeszcze jedno. Wypowiadaj się wyłącznie w swoim imieniu, a nie bliżej niesprecyzowanego gremium, które rzekomo reprezentujesz.

właśnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

i NIE pozdrawiam!
_________________
niewysłowiona.
Ostatnio zmieniony przez Agnieszka eF 15 Lis 2008 01:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Klaudia 
uparcie i skrycie..


Wiek: 27
Posty: 855
Skąd: okolice Krakowa ;)
Wysłany: 15 Lis 2008 01:19   

Michał Ziarno napisał/a:
Postanowiłem się narazić, ale nikogo nie chcę obrazić.


No cóż.. nie wyszło!

Michał Ziarno napisał/a:
nawet największego wielbiciela talentu Artystki nieco żenuje, by nie użyć tu słów dosadniejszych


Jak już wcześniej napisała Gwiazdka nie wypowiadaj się za innych, no chyba że używając słów "największego wielbiciela talentu Artystki" miałeś na myśli jedynie siebie.

Nie wiem już czy czytając Twoje posty mam się śmiać czy płakać? Nie wystarczy Ci obrażanie innych uczestników forum?
Żałosne i żenujące.
_________________
...kocham cię życie!
 
 
 
Kayo 
Kocham Cę Życie


Wiek: 43
Posty: 209
Skąd: Rydułtowy
Wysłany: 15 Lis 2008 07:14   

Nie chciałam się wpisywać, ale co tam... Wy tu sobie dyskutujcie, a ja posłucham piosenek Pani Edyty... Pozdrawiam.
_________________
Już nic nie muszę...
 
 
 
Gosia
[Usunięty]

Wysłany: 16 Lis 2008 02:12   

Wydaje mi się, że to miejsce jest po to, by każdy mógł wypowiedzieć się na temat twórczości Artystki bez względu na to czy są to opinie pozytywne czy negatywne. Ale niech będą prawdziwe i uzasadnione. Pomijając już fakt, że wypowiadasz się w naszym imieniu, robisz to w sposób nietaktowny i obraźliwy. Twoje wypowiedzi Michale mają charakter roszczeniowy.


Michał Ziarno napisał/a:


Od sześciu lat znam na pamięć, a moje Koleżanki z Forum jeszcze lepiej to, co było, jest i będzie podczas danego wieczoru. Wieczoru każdego, na który czasem pokonują setki kilometrów po Polsce.


I tu się mylisz, bo chociażby ostatni koncert na Uniwersytecie był jedną wielką niewiadomą ,a kolejność utworów miała się nijak do tego, czego mogłabym oczekiwać.
W Tarczynie nie byłabym wcale zaskoczona "Polskim życiem", w Bydgoszczy perełką w postaci "Kołysanki dla Wojtusia" (nie pamiętam teraz tytułu), a w Polonii tym, że piorunujące wrażenie zrobi na mnie "Zamiast", właśnie TO "Zamiast", które najchętniej zastąpiłabym w recitalu innym utworem. I tak można wymieniać i wymieniać...


Michał Ziarno napisał/a:
Nie są już bowiem od dawna smaczne dowcipy, wciąż te same, także Pana Piotra podczas konferansjerki, w trakcie każdego jednego recitalu.


To my je znamy ze szczegółami, bo chodzimy bardzo często na recitale, inni bywają sporadycznie albo po raz pierwszy i chyba nieźle się bawią. Gdyby Pani Edyta i Pan Piotr mieli pod nas przygotowywać recital - zmiany musialyby być wprowadzane przynajmniej dwa razy w miesiącu, bo jest nas wszędzie pełno. Co jest chyba nierealne i absurdalne.
A ja nawet po raz setny nieźle się bawię, czasem patrząc na kolejną minkę Pani Edyty, czasem na gestykulację Pana Piotra, czasem obserwując reakcję ludzi siedzących obok, i uwierz, że nie jestem tam za karę.
Jadąc 200 kilometrów na koncert wiem, że wszystko w nim jest: nienawiść, miłość, śmiech i łzy i znajdę w nim to, czego w danym momencie potrzebuję i Nie, Nie Żałuję...

Może cieszmy się z tego co mamy, miejmy gdzieś tam swoje marzenia, oczekiwania, ale nie żądajmy za wiele, bo "życie jest takie, jakie jest".

Pozdrawiam.
 
 
Paulka162 
Cień księżyca


Wiek: 30
Posty: 377
Skąd: Wa-wa/St-ce
Wysłany: 16 Lis 2008 02:56   

Michale mnie ten duet na pewno nie żenuje. Jak już powiedziała Gosia w każdym recitalu jest coś niezwykłego. Mimo, iż znam mniej więcej repertuar recitalu na który jadę to mi to nie przeszkadza. Gdybym była znudzona to bym nie jechała, nikt nikogo nie zmusza. Nieraz, mimo iż znam "kabaret" prawie na pamięć dzięki jakiemuś nowemu szczegółowi wyłam prawie ze śmiechu.

Napisałeś:
"Poza tym brakuje bardzo promocji płyty. Kiedyś Państwo Geppert/Loretz mieli pretensje do TV publicznej, że nie ma Pani Edyty w mediach. Teraz są inne czasy, bo są prywatne stacje telewizyjne - ogólnopolskie (np. TVN czy Polsat), w których można zrobić teledysk promujący płytę. "

Czy Tobie Michale tak bardzo zależy na sprzedaży płyty? Chyba to nie Twoja sprawa.
Myślę, że takie sprawy nie są naszymi, ważne że my mamy do płyty dostęp.
Ta cała dyskusja wydaje mi się bezsensowna i nie na miejscu.
_________________
Ty cieniem przy mnie stój
Ostatnio zmieniony przez Paulka162 16 Lis 2008 08:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Paweł Gabriel 
Gabriel

Wiek: 59
Posty: 303
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 16 Lis 2008 07:57   

Panie Michale. Na przedstawione przez Pana kwestie po paru godzinkach namysłu, po odrzuceniu wszystkich moich głupich, przesyconych gniewem i złością pomysłów na ripostę, postanowiłem wysilić trochę swój zardzewiały intelekt, aby przedstawić swój punkt widzenia na poruszane przez Pana sprawy.
Twórczość Pani Edyty Geppert trochę znam i bardzo cenię od samego początku, od momentu szerszego poznania przez zwykłych zjadaczy chleba , czyli od pamiętnego występu w Opolu. Niestety, do tej pory, czyli ponad 25 lat, nigdy nie miałem sposobności zobaczyć ją wykonującą swój repertuar na żywo. Marzenie starego wielbiciela jej talentu ziściło się w tym roku, w czasie pamiętnego dla mnie koncertu 3 października. Byłem oczarowany, zaczarowany, zachwycony. Niech mi Pan uwierzy na słowo. Ludzie kochający i znający jej twórczość jak ja, ale z różnych względów, nie mogący uczestniczyć w podobnym wydarzeniu, wynieśli z koncertu takie same wrażenia. Pewnie podobnie jest w całej Polsce. Sposób prezentacji części repertuaru Pani Edyty i konferansjerki Pana Piotra znaliśmy, przynajmniej ja, z płyty "Moje królestwo", część była niespodzianką. Dla mnie cudowne jest to, że utwory, które EG wykonuje w czasie każdego występu, brzmią tak jak wykonywane za pierwszy razem, nie widać w tej interpretacji rutyny, znudzenia czy bylejakości. Nie wiem jak ona to robi, skąd znajduje siłę i motywację by po raz setny, dwusetny wykonać "Och, życie kocham cię nad życie", "Jaka róża, taki cierń" czy inne utwory. Znając jej perfekcję pewnie pracuję nad wykonaniem i aranżem na fortepian jej nowych piosenek, tych z ostatniej płyty. Kiedy je usłyszymy, tego nikt nie wie. Pan jako mieszkaniec stołecznego miasta, będzie wiedział o tym pierwszy. Ja mieszkaniec prowincji dowiem się tym na pewno z pewnym opóźnieniem.
Czy sposób zabiegania Pana Piotra Loretza o promocję jest niewystarczający. Pewnie jest. Nie wykonał żadnych spektakularnych gestów. Nie wydłubał z żadnego ważniaka jego boskiego ego z duszą pastewnego kartofla, nie wypuścił krwi z żył, nie skłonił by Pani Edyta wystąpiła w 654 odcinku telenoweli w żadnej z topowych telewizji, nie jeździła na wrotkach, nie tańczyła, po tysiąckroć czegoś nie zrobiła. Bo nie musi. Ona po prostu śpiewa. Jak? Gdybym chciał opisać zachwyt i piękno z Pańskich postów, musiałbym je wklepywać ze dwa dni. Panie Michale niech Pan nie wierzy w jakieś promocje, czy teledyski. Ja wiem że tak się robi na całym świecie. Ale to Artystka która śpiewa dla Papieży, Prezydentów i Noblistów i zwykłych Bożych Stworzeń takich jak i bez znalezienia mądrego i życzliwego sponsora taki projekt, choćby śpiew Pani Edyty Geppert wskrzeszał umarłych, nie ma szans zaistnienia, ciekawa i pomysłowa wizualizacja twórczości na pewno kosztowała by sporo pieniędzy. Innym, pewnie równie ważnym wątkiem, niechęci mediów publicznych i prywatnych jest jej postawa życiowa i artystyczna, zdecydowanie na przekór lansowanej tandecie i bylejakości.
Występ Pani Edyty z Kroke znam tylko z płyty. Przecież to coś pięknego i unikalnego w całym tym parszywym show biznesie. Tu nic nie trzeba przetrawiać, koncypować i wymyślać. Dobrze występ oświetlić, przyzwoicie nagrać (muzyka Kroke z Panią Edytą brzmi wybornie), wypalić DVD i co?. Ano sprzedawać jak ciepłe bułeczki. Mam większe pieniądze i chcę przyłożyć na innym azymucie. Proszę bardzo. Pan Krzysztof Herdzin i jego wspaniali muzycy czekają, muzyka Seweryna Krajewskiego czysta i piękna jest i kłania się w pas. Boże widzisz to i nie grzmisz. Pewnie znowu słuchasz Henryka Albera.
_________________
Gabriel
Ostatnio zmieniony przez Paweł Gabriel 18 Lis 2008 01:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mona 
Mona

Wiek: 33
Posty: 7
Wysłany: 16 Lis 2008 10:27   

Panie Pawle! Pana wypowiedzi są niezwykle trafne. Nic dodać nic ująć.
 
 
Netusia 
Szukaj mnie.


Wiek: 30
Posty: 86
Skąd: Otorowo
Wysłany: 18 Lis 2008 01:36   

Też tak sądze Panie Pawle.Ja myślę,że repertuar P.Edytki był zawsze wspaniały.Zawsze nosił ze sobą jakąś płęte i sęs życia.Ale przecież ważne jest to,że kochamy P.Edytkę za to co robi i za to jaką tworzy muzyke.Jestem dumna,że w polskiej scenie jest jeszcze ktoś taki.Poprostu perfekcyjność ponad wszystko:):).
_________________
Różo różo...
 
 
 
Michał Ziarno
[Usunięty]

Wysłany: 20 Lis 2008 10:00   

Szanowni Państwo!

Wyraziłem tylko i wyłącznie własne odczucia i wrażenia, a także wrażenia kilku osób będących zarejestrowanymi na tym Forum, którym jednak zabrakło odwagi, by wyrazić swoje zdanie, może nieco mniej przychylne, niż dotychczas wyrażali. Nie użyłem z pewnością słów obraźliwych zarówno wobec Artystki, jak i Was, a jeśli napisałem coś nie po Waszej myśli, to tylko w trosce o wizerunek Pani Edyty, który jest nieco nadszarpnięty.

Chciałbym uświadomić Państwu, że mój nieco krytyczny wpis na tym Forum powinien być postrzegany jako sygnał, że coś niedobrego dzieje się ostatnio i może w końcu czas pomyśleć o pewnych zmianach. Artystka się po prostu nie rozwija! Żaden recital nie jest przecież inny od poprzedniego i to od wielu lat!

Nie zamierzam polemizować z Państwem co do meritum, bo każdy z nas ma swoje racje i nie znajdziemy zapewne porozumienia, skoro - Państwa zdaniem - to Forum nie jest miejscem dla mnie.

Mam jednak to wielkie szczęście, że Edyta Geppert towarzyszyła mi w moim życiu od 1984 roku i towarzyszy nadal, i nikt - na szczęście - mi nie odbierze, a Wy tutaj zwłaszcza, tych dobrych wspomnień, i wrażeń z Jej najlepszych koncertów w latach 80-tych i 90-tych, w których ciągle było coś nowego, innego, albo starego, ale zaśpiewanego za każdym razem inaczej.

Blokowanie konta, czy wysyłanie mi ostrzeżeń ...??? Dlaczego? Za własne, obiektywne zdanie?!
 
 
admin 
Site Admin

Posty: 49
Skąd: Warszawa/Kraków
Wysłany: 21 Lis 2008 09:23   

Cytat:
Blokowanie konta, czy wysyłanie mi ostrzeżeń ...??? Dlaczego? Za własne, obiektywne zdanie?!

Szanowany Panie,
Pana konto nigdy nie było blokowane przez administratorów tego Forum, dopiero wczoraj zostało usunięte na Pana pisemny wniosek. Wcześniejsze ostrzeżenie otrzymał Pan po wielokrotnym naruszeniu Regulaminu Forum w pkt. 4.
Pozdrawiam.
 
 
Maciek Kostek

Posty: 13
Wysłany: 22 Lis 2008 12:40   

Chciałbym tylko napisać, że jest mi ogromnie przykro kiedy pod wpisami Michała widzę adnotację "usunięty".
Pani Wiesia pisze, że nastąpiło to na "pisemny wniosek" Michała, tym bardziej mi przykro, bo Michał jak mało kto ma prawo być tutaj z nami na Forum, pomimo swoich kontrowersyjnych wypowiedzi, które znowu nie są bez racji.
Pozdrawiam Cię Michał bardzo serdecznie i mam nadzieję, że kiedy emocje opadną, znowu do nas dołączysz.
 
 
Małgorzata 
nietutejsza

Wiek: 38
Posty: 44
Skąd: Opole
Wysłany: 15 Sty 2009 10:47   

A ja właśnie przez przypadek odkryłam ten wątek i tak sobie myślę, że krytyczni i obiektywni fani to skarb każdego Artysty, bo widzą więcej i szerzej i na pewno chcą dobrze. Wszak nie wyobrażam sobie aby osoba, która towarzyszy p. Edycie od ponad dwudziestu lat chciała swoimi słowami zrobić Jej przykrość, a jedynie pewnie coś zasugerować (akurat tak sie złożyło, że styl Michała jest dosadny). Ja natomiast widzę ten problem w innym świetle. W sumie uczestniczyłam w piętnastu recitalach ( w ciągu 12 lat), nie wiem czy to dość dużo, aby wyrazić swoje zdanie, ale napiszę.
Otóż nie uważam, aby od lat nic nie zmieniało się na scenie u p. Edyty, nie uważam również aby się nie rozwijała (zresztą to temat, który my najmniej powinniśmy roztrząsać, bo p Edyta sama wie najlepiej jak wysoko ma podniesioną poprzeczkę). Najlepszym dowodem na to była współpraca z muzykami zespołu "Kroke", gdzie wspólne koncerty przyciągnęły wielu młodych ludzi (zafascynowanych i znających "Kroke"). Same proporcje na tych występach ludzi młodych i ludzi w średnim wieku lub powyżej oceniłabym na 40%-60% (gdzie zwykle 80% to ludzie powyżej czterdziestki). Piszę to na podstawie dwóch koncertów- Opole, Wrocław, po których miałam podobne odczucia. I co najważniejsze, Edyta Geppert przestała dla wielu istnieć jako smutna postać z zakurzonych LP rodziców, a objawiła się jako wartościowa Artystka. Mam nadzieję, że takich eksperymentów będzie więcej.
Co do duetu p. Edyty i p. Piotra i komentarzy, które po którymś odsłuchaniu są nudne...Wierzcie mi, że nawet najbardziej udziwnione show, z katarynkami, gołębiami i innymi cudami po pięćdziesiątym koncercie powszednieje...Piszę to na podstawie własnego doświadczenia i towarzyszenia innej Artystce na koncertach. Ale przecież wybierając taką drogę, a mianowicie bywanie na kilku koncertach w miesiącu, kierujemy się przede wszystkim chęcią zobaczenia Gwiazdy, bardziej intensywnego przeżywania, które jest możliwe dzięki występom na żywo, a mniej interesują nas "efekty specjalne", nawet jeśli jest to tylko przekomarzanie się w duecie. Poza tym samo słowo "recital", a takie najbardziej pasuje do występów p. Edyty, zakłada pewną surowość przekazu. Przynudzać umie wielu, natomiast zrobić z piosenki spektakl i go odegrać na najwyższym poziomie to już sztuka. I najważniejsze-od ukochanych artystów oczekuje się chyba tego samego czego od przyjaciół - aby się za bardzo nie zmieniali.
Co do promocji - zgadzam się całkowicie. Najnowsza płyta, która jest, nic dodać nic ująć, po prostu świetna, powinna mieć porządną promocję (warszawski EMPIK -np. poprzedzona krótkim 4-5 utworów recitalem, dostępnym dla wszystkich - jestem przekonana, że mnóstwo ludzi by przyszło, PR1 PR - może ta tygodniowa Muzykomania), aczkolwiek było troszkę programów i radiowych i telewizyjnych tuż po wydaniu płyty, więc nie można narzekać. Trzeba uszanować też to, że każdy artysta ma prawo do wyboru tego marginesu poza sceną na ile chce się (ujmę to brzydko) "sprzedawać". Pani Edyta nie będzie się lansować poprzez występy w "Tańcu z Gwiazdami' czy "You Can Dance" i chwała Jej za to, nie będzie także gotować z Okrasą czy Pascalem, nie będzie bo się szanuje. Osoba z takim dorobkiem, która nie musi zabiegać już o popularność, sama decyduje gdzie chce wystąpić. I to jest dla mnie ogromny plus i tak myślę jest to odbierane przez mądrych sympatyków tej muzyki.
Ja też czasami chciałabym usłyszeć coś czego akurat nie było...ostatnio zabrakło mi Osieckiej (tym bardziej, że nowa płyta jest ukłonem w kierunku poetki, bo aż 3 nowe piosenki zostały na niej zawarte), ale to nie oznacza, iż jestem rozczarowana (bo wiem, że się doczekam, raz nawet doświadczyłam dwóch)...wiem przecież że w tym ułożeniu piosenek na cały występ jest metoda, a ja ufam p. Edycie. Sądzę, że w większości są dobierane już osłuchane kawałki (bo łatwiej słucha się ludziom tego, co znają), wraz z upływem czasu z pewnością pojawi się w programie więcej piosenek z "Nic nie muzę" i ja sobie cierpliwie poczekam. Powiem więcej-poczekam z przyjemnością.
P.S.Michale szkoda, że zlikwidowałeś konto. Jesteś człowiekiem, który idzie pod prąd, a na takich ludzi jest zapotrzebowanie.
 
 
Paweł Gabriel 
Gabriel

Wiek: 59
Posty: 303
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 16 Sty 2009 08:55   

Cieszę się Pani Małgorzato, że powróciła Pani do tego wątku, który po wpisie Admina i krótkim poście Pana Macieja pozostał, jakby w zawieszeniu. Jest to dość istotne, choćby z tego prostego względu, byśmy spróbowali znaleźć odpowiedź na pytanie: na ile osoba wroga, obojętna, przychylna artyście, zainteresowana artystą, fan, osoba bardzo zafascynowana twórczością, wreszcie patologicznie i bezgranicznie pochłonięta przez adorowanie i czczenie swego bóstwa, może ingerować w to co dany artysta robi, gdzie i jak promuję swoją twórczość, kim jest na scenie. Na początek, w jednym jesteśmy zgodni. Pan Michał Nieba by przychylił artystce, by mogła jaśnieć w panteonie gwiazd na samym szczycie, irytują go tylko (Panią również) pewne rzeczy dotyczące promocji i innych spraw około artystycznych związanych z Panią Edytą i Panem Piotrem. Rozumiem, że macie Państwo jakieś kontakty i pewność zbudowaną na oczywistych i sprawdzalnych przesłankach, że jak wszystkie postulaty, które artykułujecie zostaną spełnione, to te opasłe gremia , komitety, prezesi, dyrektorzy, animatorzy spojrzą na Artystów przychylnie, zaś młodzi ludzie zachęceni promocjami w różnych zacnych mediach i miejscach rzucą się hurmem do sklepów płytowych i wykupią wszystkie krążki Edyty Geppert. Pani Małgorzato. Pani i Pan Michał mówicie tak lub chyba tak, ja powiem nie wiem , być może. Prawdę zna Pan Piotr i Pani Edyta, oraz panowie Prezesi wielkich koncernów płytowych, którzy jak mogli, to pomogli. Od tej pomocy, do tej pory Artystka rozciera ślady po niewidzialnych kajdanach na rękach i kuli u nóg. Zresztą co się będę mądrzył, niech sama artystka to powie:
„Mój kontrakt wygasł po wydaniu trzech płyt, ale trwało to aż osiem lat. Dla artysty estradowego to wieczność. Moja sytuacja była paradoksalna. Umowa dotyczyła okresu, w którym wydam określoną ilość płyt, tymczasem moje kolejne projekty były odrzucane i w związku z tym ten okres się wydłużał. Na szczęście Piotr wynegocjował, aby moja działalność koncertowa nie wchodziła w zakres umowy”- koniec cytatu. (Przegląd. Numer: 52/2003).
Na temat funkcjonowania a właściwie należało by powiedzieć nie funkcjonowania Pani Edyty w mediach ogólnopolskich można by napisać tysiące zdań. Dzięki Bogu, że jest maleńkie grono dziennikarzy i publicystów pracujących w mediach którzy robią co mogą, by ta odrobina Edyty Geppert znalazła się w mediach, tu padam na kolana przed Panem Niedźwieckim, Panią Siwicką, czy redaktorem programu "Dzień dobry TVN". Dobre i to. Z coraz większą niechęcią odpalam telewizor, pełen obaw, co zobaczę tym razem, jakiż to geniusz poprowadzi mnie dzisiaj do Nieba i co zapewni mi nirwanę i szczęście. Zbaczając trochę z głównego tematu, nie poruszaliście go w swoich wypowiedziach, proszę zobaczyć co się dzieje z kondycją festiwali piosenki w Polsce i na Świecie. Polskę pominę milczeniem, już dawno straciłem złudzenia co poziomu obydwu imprez, sopockiej i opolskiej. Zobaczcie, kto teraz wygrywa Eurowizję. Boże Święty. Gdzie te czasy triumfu Abby czy Celine Dion. Dobrze opłacony operator komórkowy poprzez SMS-owe głosowanie z największej ofiary zrobi Marię Callas, jak mawiał Andy Warhol „każdy będzie miał kiedyś swoje 15 minut sławy”. W kilka miesięcy po występie już nikt nie pamięta kto wygrał festiwal w 2008 roku, a o zanuceniu motywu zwycięskiej piosenki można tylko pomarzyć. I tu powrócimy powolutku do zaistnieniu Edyty Geppert w świadomości wydawniczo-artystycznym w ostatnim czasie. Dla mnie ostanie kilkanaście miesięcy „bycia” Edyty Geppert to najpiękniejszy okres: trzy wspaniałe płyty – każda inna (dwie wydane w 2006 i jedna w 2008), w ubiegłym roku blisko pięćdziesiąt „odśpiewanych” recitali i koncertów. Dla mnie pełne rozwinięcie skrzydeł, progres, a nie regres.
I na koniec, ale zaznaczam że są to moje domysły i przypuszczenia. Proszę zobaczyć kto towarzyszy zawsze i wszędzie Pani Edycie Geppert, daje na trasie poczucie bycia z rodziną, namiastkę domu. Kto jest osobą do szczerej rozmowy, pierwszym krytykiem w zespole (poza samą EG), pomysłodawcą różnych przedsięwzięć. Kto w końcu stanowi pierwsza zaporę gniewu, czy złości Pani Edyty, jest podporą we wszystkich działaniach. Ano Święty Piotr, chciałem napisać Piotr Loretz. Niektórych z Państwa to denerwuje, że nie prowadzi konferansjerki inaczej, nie zmienia jej, nie modyfikuje, nie wymyśla coraz to nowych powitań i jingli jak Pan Jarosław Kret, sympatyczny Pan od słońca i deszczu w codziennej prognozie pogody. I kto to docenia? Nikt. A o Pana Piotra i jego trwanie w grzechu stałości wybuchają konflikty jak nie przymierzając o jakiś gaz czy emisję CO2.
Kończąc, do Pana Michała, jego encyklopedycznej wiedzy i uwielbienia talentu Pani Edyty, dużo mi brakuję. Tylko na Boga, Cyryl jak Cyryl, ale te Metody. Niech Pan Michał, Paweł Gabriel, Premier czy Prezydent korzysta z bezpośredniego kontaktu z Panią Edytą w sprawach ważnych dla wizerunku, swoich uwagach czy spostrzeżeniach. Konstrukcja forum pozwala także, poprzez osobiste namiary, szczerze i bez angażowania osób trzecich, spokojnie porozmawiać z innymi uczestnikami dyskusji. Sam często z tej formy korzystam. Niech mi Pani wierzy, te najbardziej spokojnie wyglądające, a wyprowadzone przez Pana Michała szczypnięcia, w odbiorze młodszych uczestników, nie są takie bezbolesne, niestety ranią i to mocno, a pisząc to mam świadomość, że jestem facet który ma skórę grubą jak słoń, a mnóstwo oddziaływujących na mnie czynników, nieraz traumatycznych, przesunęły moją granicę wrażliwości gdzieś daleko. Walczę z tym, z różnym skutkiem. To przecież Wy, dwoje Adminów, grupka zapaleńców wraz z dziewczętami towarzyszącymi Panie Edycie w jej koncertowym życiu i pisząca na tym forum, stworzyliście ten piękny, wirtualny byt, którego „kulturę bycia” pozazdrościć mogą inne fora. Ja przyszedłem na gotowe. Naskrobało się tego sporo, przepraszam, że aż tyle (i tak parę wątków usunąłem) . Wszystkich gorąco pozdrawiam. Gabriel.
_________________
Gabriel
Ostatnio zmieniony przez Paweł Gabriel 14 Sty 2010 11:11, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Małgorzata 
nietutejsza

Wiek: 38
Posty: 44
Skąd: Opole
Wysłany: 22 Sty 2009 10:23   

Chciałabym sie jeszcze odnieść w kilku słowach do powyższej wypowiedzi.
Nie chodziło mi tutaj o bezpośrednie ingerowanie w życie Artysty (gdyż obawiam się, że nikt z nas tutaj nie ma takich możliwości), ale o sugerowanie czy doradzanie Artyście. Od tego przecież także są sympatycy! Konstruktywna krytyka wydaje mi się pożądaną przez każdą osobę, która robi coś ważnego publicznie. Pewnie, że każdy lubi być chwalony, ale to nie znaczy że pomiędzy pochwałami nie może paść jakaś propozycja zmiany. Ponadto, co podkreśliłam, istnieje jeszcze coś tak ważnego jak zaufanie do Artysty, którego sie ceni.
Albo Pan nie doczytał, albo Pan doczytał źle ale mnie nic nie irytuje! Co do promocji nie miałam na myśli, tego, że tuż po wszystkie płyty zostaną wykupione (bo to absurd sam w sobie), ale to, aby więcej ludzi osłuchało się z nową płytą. Stąd wysunęłam propozycję tygodniowej Muzykomanii - rozmowy, piosenki, goście. Naprawdę dyskretna promocja na dobrym poziomie, jak myślę.
A co do tego, że niektóre słowa mogą ranić...To jest forum, spotyka się tutaj wielu ludzi,a ludzi nie da się uszyć na miarę, tak aby każdy każdemu pasował...Będą w związku z tym spory, kłótnie, będą też wzajemne pochwały i wspólne zdania- taki urok tego miejsca. Słuchajmy się, czytajmy, dyskutujmy bez obrażania kogokolwiek, a będzie dobrze.
Pozdrowienia.
 
 
Paweł Gabriel 
Gabriel

Wiek: 59
Posty: 303
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 23 Sty 2009 12:19   

Pani Małgorzato dziękuje, że w ogóle zauważyła Pani moją wypowiedź, więc w tej chwili odpuszczam sobie analizę i semantyczny rozbiór znaczenia słów, które zostały użyte w poście przez Pana Michała, czy w Pani łaskawej odpowiedzi, każdy z nas ma swoje doświadczenia i inaczej reaguję na określone słowo czy epitety (słowo epitety w znaczeniu encyklopedycznym nie potocznym). Ale gwoli prawdy historycznej (dla Pani prehistorycznej)
Małgorzata napisał/a:
wszystkie płyty zostaną wykupione (bo to absurd sam w sobie)

Był kiedyś taki okres, czasy moich studiów w stołecznym mieście (era octu i musztardy), gdzie niestety brakowało czasami płyt winylowych i to w najbardziej pożądanych miejscach (EMPIK, duże księgarnie), a płyty takich zespołów jak Perfect, Oddział Zamknięty, Maanam, by wymienić pierwsze z brzegu, schodziły z lady całymi setkami, w skali Warszawy pewnie dziesiątkami tysięcy. Często jedynym sposobem na zdobycie upragnionej płyty było obstawienie przeze mnie i kolegów kilku punktów sprzedaży, dopiero po powrocie do akademika odbywało się dzielenie łupów. Taki drobny, może nie najważniejszy i dokuczliwy, absurd tamtych czasów, że oprócz wódki (i zakąski do niej) brakowało nawet płyt.
Małgorzata napisał/a:
Słuchajmy się, czytajmy, dyskutujmy bez obrażania kogokolwiek, a będzie dobrze.

Amen lub wężykiem, wężykiem jak mawiał Jasiu (Wiesław GOŁAS) do Pana Majstra (Jan KOBUSZEWSKI) w genialnym skeczu. Pozdrawiam.
_________________
Gabriel
 
 
Małgorzata 
nietutejsza

Wiek: 38
Posty: 44
Skąd: Opole
Wysłany: 23 Sty 2009 02:56   

Paweł Gabriel napisał/a:
młodzi ludzie zachęceni promocjami w różnych zacnych mediach i miejscach rzucą się hurmem do sklepów płytowych i wykupią wszystkie krążki Edyty Geppert. .

Moja wypowiedź dotycząca wykupienia płyt ( i absurdu z tym związanego) tyczyła się tych słów! Piszę o tym, co jest teraz, a nie o tym co było ileś lat temu, kiedy to młodzi ludzie zbierali się u bardziej zamożnego lub bardziej oszczędnego kolegi (odkładającego tygodniówki, lub wypłatę np. z przerzucania węgla) i z nabożnością słuchali "The Wall" Pink Floyd. Teraz wszystko jest dostępne i nawet jak zostanie wykupiony cały nakład, to w kolejnych dniach zapasy zostaną uzupełnione. A promocja nie ma temu służyć, aby został wykupiony cały nakład, tylko osłuchaniu sie z płytą, dotarciu do ludzi, których mogłoby to zainteresować. A dobra płyta zasługuje na to, aby ja promować (oczywiście mądrze).
Czytajmy się ze zrozumieniem.
 
 
Agnieszka eF 
z duszą na ramieniu.


Wiek: 29
Posty: 591
Skąd: archipelag złudzeń.
Wysłany: 23 Sty 2009 05:08   

Małgorzata napisał/a:
tylko osłuchaniu sie z płytą, dotarciu do ludzi, których mogłoby to zainteresować.


wydaje mi się, że ludzie, którzy są zainteresowani sami dotrą do tego, do czego chcą dotrzeć. a promocja... promocja, czyli np. puszczenie piosenki w radio może być zbyte przez odbiorów, może właściwie do nich nie dotrzeć, bo jadąc autem, słuchając radia w domu czesto nie wiemy, o czym tam do nas mówią.
_________________
niewysłowiona.
 
 
Paweł Gabriel 
Gabriel

Wiek: 59
Posty: 303
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 23 Sty 2009 07:16   

To może z innej bajki:
Pani Ewa z Nowego Yorku napisała:
Cytat:
Nie są już bowiem od dawna smaczne dowcipy, wciąż te same, Pana Pawła Gabriela podczas wypisywania postów, w trakcie każdego jednego wejścia na forum Edyty Geppert. Chwała, że nie ma tych wypowiedzi i tego "pisania" np. podczas pobytu na forum zespołu Pink Floyd , bo te jego wpisy są już znane od paru miesięcy, że nawet największego wielbiciela jego pisania nieco żenuje, by nie użyć tu słów dosadniejszych. Potrzeba tu chyba trochę więcej inwencji twórczej ze strony Pana Gabriela jako głównego twórcę swoich postów.
Od października znam na pamięć, a moje Koleżanki z Forum jeszcze lepiej to, co było, jest i będzie pisane podczas danego wejścia na forum. Wieczoru każdego, kiedy czasem pokonują setki przeciwności, by zasiąść za klawiaturą komputera.


Ma Pani rację Pani Ewo, cieszę się że w tych miłych słowach, po odczytaniu których poczułem niebywałe szczęście, zwróciła mi Pani uwagę na pewne drobne uchybienia w moich próbach zaistnienia na scenie tak zacnego grona. A żonie, która jest temu wszystkiemu winna pokazałem dziś język. Jeszcze raz dziękuję Pani Ewo. To niebywałe szczęście, że mamy Panią na forum. Proszę o więcej razów. Paweł Gabriel.
P.S. Zbieżność występujących Nick-ów i zawartych treść zupełnie przypadkowa.
_________________
Gabriel
Ostatnio zmieniony przez Paweł Gabriel 14 Sty 2010 11:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group