Forum www.egeppert.com
Forum www.egeppert.com

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

 Strona główna www.egeppert.com  


 Archiwum 1 od 21.05.2003 do 03.11.2005    Archiwum 2 od 05.11.2005 do 08.02.2007 

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Edyta Geppert & Kroke w Lublinie
Autor Wiadomość
Paulka162 
Cień księżyca


Wiek: 31
Posty: 377
Skąd: Wa-wa/St-ce
Wysłany: 05 Paź 2008 10:52   Edyta Geppert & Kroke w Lublinie

W deszczową i ponurą sobotę odbył się w Filharmonii Lubelskiej koncert Pani Edyty Geppert i Kroke. Przed wejściem powitał nas duży baner promujący recital.
Jak dobrze było usłyszeć znów Ajde Jano, melodię płynącą prosto z serca - z serca do serc. Następnie na scenę wkroczyła Czarna Postać zapierając oddech w piersiach. Punktowiec oświetlił twarz Pani Edyty i salę wypełnił śpiew. Nieco smutne, spokojne pierwsze piosenki:, „Więc nie dziw się”, „Lata młode” przypomniały, że czas ucieka. Lecz „coś na smutek zagrał nam” Jerzy Bawoł. „Wyjaśnienie” wywołało uśmiech na wielu twarzach, genialna gra aktorska Artystki oczarowała mnie po raz kolejny – nikt nie potrafi, tak gubić się w wyjaśnieniach :grin: . „Meshuge” całkowicie porwała, krew zagotowała się w żyłach, sala niemal stanęła w płomieniach. Utwór instrumentalny Kroke tylko podsycił ogień w sercach. Genialne brzmienia! Cudownie było po długiej przerwie usłyszeć śpiew Pani Edyty na tle zespołu.
„Gdy jedna łza” troszkę ostudziła atmosferę, lament wycisnął łezkę. Uwielbiam utwór Na Kazimierzu, wcisnął w fotel, „przejął smutkiem do głębi”. Westchnienie „ech” zakończyło piosenkę i znów scenę przejęło Kroke. Ukochana Anatewka porwała Panią Edytę do tańca oraz publiczność, która rozgrzana towarzyszyła Artystce klaskaniem. „Zrób coś z sobą” zachwyciło mnie, a temperatura sięgnęła zenitu. Po raz kolejny, mimo że nieraz słyszałam „Chwalcie potęgę pieniądza”, zaskoczyła mnie potęga głosu Artystki – ten utwór zawsze powala mnie. Na koniec „Śpiewam życie”.
I co? To już tyle? Aż tyle, ale tak szybko zleciało… Nie, publiczność nie wypuści tak prędko Piosenkarki, Zespołu i Krzysia Herdzina. Bis rozpoczęła improwizacja Krzysia na pianinie, który tak długo bawił się dźwiękami, że nie byłam pewna, jaki utwór zostanie wykonany :grin: . Po delikatnym „upomnieniu” :wink: Pani Edyty rozbrzmiały dźwięki Anatewki. Iskry prawie tryskały spod obcasów, gdy Artystka poderwała się do tańca. Publiczność klaskała znów rozgrzana i rozbawiona, ale to była ostatnia piosenka tego niezwykłego wieczoru, który pozostanie na długo w pamięci.
Jeszcze widzę Artystów kłaniających się i uśmiech Pani Edyty, ale to już niestety wspomnienie.
Dziękuję!!
_________________
Ty cieniem przy mnie stój
Ostatnio zmieniony przez Paulka162 05 Paź 2008 11:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
olga 


Wiek: 29
Posty: 92
Skąd: Lubelszczyzna
Wysłany: 05 Paź 2008 10:59   

Paulka masz rację, że to już wspomnienie. Ale " jeśli życie jest czekaniem..." :smile:
 
 
 
Agnieszka eF 
z duszą na ramieniu.


Wiek: 29
Posty: 591
Skąd: archipelag złudzeń.
Wysłany: 05 Paź 2008 11:26   

dziękuję za pełną szczęścia relację. :) :*
_________________
niewysłowiona.
 
 
Gosia
[Usunięty]

Wysłany: 06 Paź 2008 12:10   

Na wczorajszy koncert Pani Edyty z zespołem Kroke czekałam dłuugo, bardzo długo, bo ponad rok. Jak miło znów usłyszeć znajome dzwięki i poczuć się tak, jak na premierze płyty "Śpiewam życie" dwa lata temu w Teatrze Roma...
Poza tym to koncert wyjątkowy, w którym towarzyszyła mi Julka, która na koncercie Pani Edyty z Kroke do tej pory nie była.
I tak jak mnie tym razem powaliło i zadziwiło :shock: Wyjaśnienie, tak Julka siedziała zapatrzona w scenę, na której tak tańczącej, wywijajacej Pani Edyty do tej pory nie widziała, w instrumenty chłopaków, zwłaszcza Jerzego z akordeonem i kątem oka, z zaciekawieniem i uśmiechem podglądała relacje i nić porozumienia, jaka rodzi się na scenie pomiędzy Artystką a Muzykami.

I tak..."Meshuge" powala na kolana jak zawsze, po "Na Kazimierzu" słychać pociąganie nosami na sali, "Chwalcie potęgę pieniądza" wywołuje śmiech, a "Anatewka" czy "Śpiewam życie" smutek, bo koniec tuż, tuż...

Spora ilość kawałków Kroke studzi przynajmniej na jakiś czas emocje, pozwala tym, którzy do tej pory nie słuchali tego Zespołu - choć w małej części zapoznać sie z Ich muzyką, Pani Edycie odetchnąć, a mnie chociażby cieszyć się utworem TIME...
I to, co przykuło moją uwagę to Pani Edyta, zazwyczaj schodząca ze sceny na kawałkach samego Kroke, w czasie jednego z nich pozostająca z boczku sceny w ciemnościach i słuchająca... słuchająca ze skupieniem, radością, entuzjazmem, podziwem, całą sobą!

Bardzo dziękuję...
 
 
Klaudia 
uparcie i skrycie..


Wiek: 28
Posty: 855
Skąd: okolice Krakowa ;)
Wysłany: 06 Paź 2008 11:08   

Achh.. jak cudownie po takiej przerwie znów pójść na koncert, a właściwie na dwa i to jeszcze z Kroke! Filharmonia w Lublinie wypełniona po brzegi, z ogromną liczbą dostawek oczekiwała na Panią Edytkę. Po krótkiej przemowie organizatorów na scenie pojawili się Pan Krzyś i Kroke, którzy powitali nas przepięknym wykonaniem melodii Ajde Jano. Na scenę wkroczyła Artystka zaczynając tymi smutniejszymi piosenkami. I po raz kolejny udowodniła wszystkim przybyłym, że jak nikt inny potrafi wzruszyć, dotrzeć do najodleglejszych zakamarków duszy i wycisnąć parę łez. Koncert przeplatany był utworami samego Kroke, jak i oczywiście tych śpiewanych przez Panią Edytkę. Na tych weselszych piosenkach ze sceny aż biła energia! Tyle w tym było radości i pozytywnych emocji!
Niektóre piosenki wywoływały łzy, inne śmiech, jeszcze inne wręcz porywały do tańca i do miłości (ach.. ta "Meshuge"!!). Żywiołowe reakcje publiczności nie pozwoliły Artystce zejść ze sceny bez bisu. Na sobotnim koncercie, jak już wspominała Paulka, "Anatewka" została poprzedzona improwizacją Pana Krzysia. Natomiast w niedzielę Pani Edytka "postraszyła" troszkę towarzyszących Jej Muzyków, gdy stojąc z bukietem w ręku zamachnęła się kwiatami na Pana Tomka Lato. Na szczęście kwiaty pozostały w rękach Artystki, po czym zostały grzecznie odłożone na bok sceny. Śmiech Pani Edytki i publiczności zdecydowanie rozluźnił i tak już wspaniałą panującą atmosferę! Artystka dała się ponieść tym cudownym dźwiękom.. szkoda tylko, że to był już naprawdę koniec tego cudownego, niedzielnego wieczoru.
Dwa koncerty nie różniły się od siebie bardzo, chociaż dla mnie podczas tych dwóch wieczorów różne piosenki bardziej, lub mniej do mnie trafiały.
Nie można sobie wymarzyć lepszego sposobu na spędzenie weekendu!

Dziękuję..
_________________
...kocham cię życie!
 
 
 
Gwiazdka

Posty: 874
Wysłany: 07 Paź 2008 11:21   

Ano byłoby trudno, Klaudia... :)
Wasze relacje już przedstawiły pięknie atmosferę lubelskiej Filharmonii, ja tylko uzupełnię dla skrupulatnych - repertuar był troszeczkę pomieszany.
Zabrakło "Antygony" i "Największy teatr świata", za to Kroke zagrało "Usual Happiness", "Lullaby for Kamila", "Bublitschki", jak zwykle "Time" - i "Eddie". Czyli - taki repertuar jak w Sosnowcu, czy Budapeszcie (wówczas jeszcze doszło "Cigany"...)

Największe wrażenie na mnie zrobiło niedzielne "Śpiewam życie" z przepiękną solówką fortepianową Krzysia Herdzina. Zaczął tak jakby od niechcenia, po czym stopniowo wszedł na potęźne wyżyny wirtuozerii :) Suuuper!!!!

Pozdrawiam :)
_________________
* Gwiazdka *
 
 
Dorota (DD) 
Dorota (DD)

Posty: 10
Skąd: Lublin
Wysłany: 09 Paź 2008 10:01   

I ja tam byłam :) . Rzeczywiście, przepiękny spektakl. Dla mnie tym bardziej szczególny, że tak długo wyczekiwany i widziany po raz pierwszy. Wielkie ukłony w kierunku Artystów . A już za 2 tygodnie Puławy :) Pozdrawiam wszystkich :)
 
 
Klaudia 
uparcie i skrycie..


Wiek: 28
Posty: 855
Skąd: okolice Krakowa ;)
Wysłany: 09 Paź 2008 11:52   

I TU COŚ O KONCERCIE :)
_________________
...kocham cię życie!
 
 
 
Michał Ziarno
[Usunięty]

Wysłany: 26 Paź 2008 06:18   

Paulka162 napisał/a:
Jeszcze widzę Artystów kłaniających się i uśmiech Pani Edyty, ale to już niestety wspomnienie.
Dziękuję!!


Coś cudownego i nieprawdopodobnego! Wspaniały czas to musiał być, jaki znam i pamiętam z Teatru Polskiego we Wrocławiu (2004), z Teatru Roma (2006) i z Teatru Żydowskiego (2007).
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group