Forum www.egeppert.com
Forum www.egeppert.com

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

 Strona główna www.egeppert.com  


 Archiwum 1 od 21.05.2003 do 03.11.2005    Archiwum 2 od 05.11.2005 do 08.02.2007 

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Gdy mówię "nie"
Autor Wiadomość
Klaudia 
uparcie i skrycie..


Wiek: 27
Posty: 855
Skąd: okolice Krakowa ;)
Wysłany: 27 Lut 2008 03:15   Gdy mówię "nie"

Od pewnego czasu zastanawiałam się czy założyć ten temat, a skoro na forum coś ostatnio przycichło i nowych tematów do dyskusji brak, to zdecydowałam się poruszyć ten temat :smile: .
Bardzo lubię piosenkę: Gdy mówię "nie" i dość często jej słucham, ale tak naprawdę nie do końca rozumiem o co w niej chodzi... Byłabym wdzięczna jeślibyście chcieli się podzielić tym, jak Wy rozumiecie tą piosenkę :smile: .
_________________
...kocham cię życie!
 
 
 
Dariunia 
Jestem za inna

Posty: 48
Wysłany: 27 Lut 2008 06:59   

To zależy jak kto ta piosenke rozumie,od sytuacji,uczuc-ciężko ja Ci nie wytłumaczę.Chociaż sama bym chciała wiedziec o co chodziło Pani Gepprt jak ją śpiewała.
_________________
Nic nie muszę...
 
 
 
Paulka162 
Cień księżyca


Wiek: 30
Posty: 377
Skąd: Wa-wa/St-ce
Wysłany: 27 Lut 2008 07:00   

Spróbowałam przeanalizować ten tekst, jak dawniej wiersze na polskim. To moje zdanie, własna analiza, jeśli ktoś inaczej uważa to proszę niech się podzieli.

To piosenka o życiu. "I mówię nie, i mówię dość"- podmiot liryczny (pdl) ma dość swego dotychczasowego życia. Nie chce dalej żyć w ten sposób, bo to jest dno, "wyssana kość", kłamstwo. Spluwa przez lewe ramię jakby zaklinał żeby nigdy więcej, nigdy w ten sposób. Jednocześnie mówiąc to, zdaje sobie sprawę, że niemożliwe jest całkowite odrzucenie przeszłości, nie da się od niej uwolnić. W życiu nieraz trzeba się wcielać w różne role, być takim, jakiego wymaga sytuacja, a nie jakim jest się naprawdę, a pdl. nie chce już udawać. Nawet gdyby miałoby to przynieść nagrody "brylanty" to nie chce już grać.
W pdl drzemie Hamlet. Wieloznaczność większości podstawowych pojęć kultury, paradoksalność praw rządzących światem i wielka liczba dualizmów pogłębiają rozpacz Hamleta z powodu osamotnienia i poczucia niesprawiedliwości. Z drugiej strony zaś młody bohater nie znajduje innej drogi uporządkowania swojego życia w zastanej rzeczywistości, odnalezienia się – jak tylko drogę przez sprzeczności. Hamlet zaczyna grać. Ucieka w grę, poniekąd aktorską, przed zagraniem nim jako pionkiem na scenie świata. A wiele osób właśnie jest takimi marionetkami w rękach intrygantów i rządzących. Hamlet odbiera świat jako więzienie. Tylko maska chroni go przed nieustannymi podsłuchami, kontrolami, szpiegowaniem.
Pdl nie chce tak żyć, ale nawet sama sobie nie wierzy, że to jest możliwe, że można coś zmienić.
Każdego dnia budząc się szuka odpowiedzi jak żyć: "być czy bywać".
Prosi o Boga żeby uchronił go od "blichtru masek obelżywych Od papierowych wieńców, braw". Z wiekiem zaczyna rozumieć, zdawać sobie sprawę z życia. Każdy przychodzi na świat bez grzechów z czystym rachunkiem niczym Bóg, ale z wiekiem staje się człowiekiem pełnym grzechów.
Zycie, świat to teatr, będziesz kimś wielkim jeżeli wcielisz się w jakąś rolę, ale potem ciężko wrócić do siebie samego, do takiego jakim jest się naprawdę, w głębi duszy. Wokół pełno obietnic "będziesz Wieżą Kogutem dachu w siódmym niebie" jeśli tylko zdradzisz siebie. Pdl. kiedyś taki był ("zeszły sezon"- porównanie życia do teatru) i cały czas nie może się odnaleźć.
Pdl. próbuje ochronić przed takim światem swoje dziecko. Prosi Boga, aby ochronił je przed złymi ludźmi, wszak jest malutkie "pierożek ciepła". Pdl. chciała wejść z nim w ten szary świat pełen zła, wraz z osobami zaufanymi. Jednak znalazła parę osób dobrych, godnych zaufania. Chce go trzymać pod kloszem, we własnym i tych osób otoczeniu, a tam dalej niech nie patrzy, bo tam jest teatr- setki wymyślonych postaci. W nim umiera mama całkiem serio.... umiera mama ta prawdziwa musząc stać się kimś innym...
_________________
Ty cieniem przy mnie stój
Ostatnio zmieniony przez Paulka162 27 Lut 2008 09:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Paulka162 
Cień księżyca


Wiek: 30
Posty: 377
Skąd: Wa-wa/St-ce
Wysłany: 27 Lut 2008 07:01   

Myślę że nie Pani Geppert, ale raczej autorowi.
_________________
Ty cieniem przy mnie stój
 
 
Dariunia 
Jestem za inna

Posty: 48
Wysłany: 27 Lut 2008 07:08   

Może masz racje ale Pani Geppert wie o czym jest ta piosenka-cięzka jest naprawde
_________________
Nic nie muszę...
 
 
 
Klaudia 
uparcie i skrycie..


Wiek: 27
Posty: 855
Skąd: okolice Krakowa ;)
Wysłany: 27 Lut 2008 07:35   

Dziękuję Paulka :*
Włożyłaś w to serce i poświęciłaś czas, no i przybliżyłaś mi znaczenie tych słów. Nareszcie wiem, o czym jest piosenka, którą tak lubię :)
Dziękuję..
_________________
...kocham cię życie!
 
 
 
magdalene55
[Usunięty]

Wysłany: 23 Sty 2011 05:26   

What's this regarding?
 
 
Kayo 
Kocham Cę Życie


Wiek: 43
Posty: 209
Skąd: Rydułtowy
Wysłany: 23 Sty 2011 09:29   

Mnie się wydaje, że tu bardziej chodzi o to, że człowiek współczesny zmuszany jest do życia w świecie pozorów, do zakładania masek, z którymi nie zawsze się zgadza. Jednak zrzucić masek się nie da ( za Szekspirem: "Życie to teatr"). Podmiot liryczny świetnie zdaje sobie sprawę, że relacje międzyludzkie, życie jako takie, to wielka gra pozorów, w której się gubimy. On sam też się zgubił, podobnie jak Hamlet. Jak Hamlet też nie był w stanie sprostać otaczającym go problemom.

"Będziesz Hamletem, będziesz wieżą... błagam, ja byłam zeszły sezon i wciąż nie mogę dojść do siebie!" Granie wielu postaci prowadzi człowieka niemal do obłędu, do całkowitego zagubienia się: "nie wiem jakich bogów wzywać, gdy trzymam w ręku własną czaszkę i pytam być czy bywać?" I wreszcie szansą na wyzwolenie jest Bóg. On nie cofnie czasu i nie uleczy samego podmiotu lirycznego, ale jest szansa ocalenia od ów specyficznego tragikomicznego teatru dziecka, czyli tego co podmiot ma najcenniejszego.

Druga sprawa, to kruchość naszego życia. Kimkolwiek byś nie był, zawsze jesteś tylko (aż) człowiekiem.

W poezji jednak jest ta magia, że każdy może mieć swoje własne przeczucia, przemyślenia i interpretować tekst po swojemu. Pozdrawiam.
_________________
Już nic nie muszę...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group