Forum www.egeppert.com
Forum www.egeppert.com

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

 Strona główna www.egeppert.com  


 Archiwum 1 od 21.05.2003 do 03.11.2005    Archiwum 2 od 05.11.2005 do 08.02.2007 

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Gorlice, 27 listopada 2016 r.
Autor Wiadomość
Majka 

Wiek: 58
Posty: 223
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 30 Lis 2016 11:32   Gorlice, 27 listopada 2016 r.

Był chłodny listopadowy wieczór. Sala Gorlickiego Centrum Kultury szybko wypełniła się do ostatniego miejsca. Choć od mojego ostatniego koncertu minęło już kilka miesięcy, to nie sądziłam, że ten kolejny przyniesie aż tyle niespodzianek.

Niedawno dotarła do nas smutna wiadomość o śmierci Marka Dagnana, i właśnie od tekstu tego poety rozpoczął się niedzielny recital. W tym miejscu mogłabym ogłosić konkurs na odgadnięcie tytułu pierwszej piosenki, ale już widzę, że zdecydowana większość odpowiedzi nie jest niestety prawidłowa. Uczciwie przyznam, że też miałabym problem z rozwiązaniem zagadki - nie była to bowiem "Nietutejsza", "Pytania do księżyca" ani nawet słynna "Pocieszanka", tylko... "Lepiej, czyli horyzont 2000". Smutno-gorzki obraz świata u schyłku wieku, świata w którym zaczynamy tracić z oczu wartości nadające życiu sens. Interpretacja Pani Edyty poruszyła do głębi, ale wlała też w serce nutkę nadziei na przyszłość...

Lepiej usiąść i w dal
Długo patrzeć przez mgłę
Mocno wierząc, że tam
Przecież tam
Jeszcze jest jakiś cel

Wspomniany wyżej życiowy cel przewinie się w jeszcze jednej piosence, ale nie uprzedzajmy faktów, bo teraz przyszedł czas na dłuższą chwilę refleksji, a to za sprawą niestety wciąż aktualnej "Piosenki o Bośni", która tym razem została zestawiona z utworami "Pijmy", "Zamiast", "Z duszą na ramieniu" i kończącym tą część koncertu "Nie żałuję". Padają mocne słowa, pojawiają się pytania, na które brak odpowiedzi, wkoło zapada cisza jak makiem zasiał. Nie jest łatwo zaśpiewać o tak trudnych i budzących emocje sprawach, by nie popaść w patos, czy nie otrzeć się o łzawą ckliwość. Myślę, że właśnie w takim repertuarze Pani Edyta najpełniej pokazuje swą wielką artystyczną klasę.

Dalszą część koncertu wypełniły również opowieści z życia wzięte, ale dla odmiany zaśpiewane w lekkim i żartobliwym tonie. Na uwagę zasługuje piosenka, a właściwie scenka aktorska zagrana w duecie z Panem Piotrem, a zaczynająca się od niewinnego słówka "kochanie"... Treść scenki krótko i zwięźle skomentował sam Pan Konferansjer mówiąc, że była to ilustracja najkrótszej drogi od herbatki do rozwodu. Dodam, że piosenka nie jest nowością, bo gości w recitalu już ponad rok, ale jakoś nie było okazji wcześniej o niej wspomnieć. Na szczęście po tej nieoczekiwanej kłótni wkrótce zapanowała zgoda i ku uciesze wszystkich Artystka mogła bez przeszkód śpiewać dalej. Koncert nabrał tempa, reakcja na kolejne piosenki była coraz bardziej żywiołowa, a w przerwie między bisami nastąpiło wręczenie kwiatów i na scenie jeszcze raz pojawił się całkiem już udobruchany Pan Piotr, by na pożegnanie ukłonić się publiczności. Był to bardzo sympatyczny akcent, bo przecież wkład reżysera w sukces całego przedsięwzięcia jest nie do przecenienia.

Przedostatnim bisem było "Nie jest źle" i kiedy zaczęłam się zastanawiać, czy na koniec wolałabym usłyszeć "Sentymentu mgłę", czy "Szukaj mnie", wydarzyło się coś zupełnie nieoczekiwanego. Otóż Pani Edyta podeszła do mikrofonu i oznajmiła: nie jest źle, bo...

Więcej wciąż przed nami niż za nami
Tyle jeszcze w życiu czeka nas
Póki nieba błękit nad chmurami
Dopóki śpiewem rzek jasna wzywa mnie dal

Czekaj na mnie, jeśli masz ochotę
Tyle jeszcze przebyć muszę dróg
Zanim zgubi się za horyzontem
Życia cel jak znikający punkt

Więcej wciąż przed nami niż za nami
Tyle jeszcze w życiu czeka nas
Jeszcze dziś nie mogę ręczyć za nic
Nie, nie obiecuję nic
Choć wciąż na wiele mnie stać

Nie wiem, może kiedyś tak się stanie
Może w końcu przyjdzie taki dzień
Kiedy obojętnie patrząc w ścianę
Powiem sobie - dobrze jest, jak jest

Nie wiem, może kiedyś tak się stanie
Dzisiaj jeszcze cel przed sobą mam
Póki nieba błękit nad chmurami
Dopóki śpiewem rzek jasna wzywa mnie dal

Tyle jeszcze nieba nad górami
Tyle jeszcze śpiewających rzek
Więcej wciąż przed nami niż za nami
Wszystko jeszcze może zdarzyć się

O tak, wszystko jeszcze może zdarzyć się
Wszystko jeszcze może zdarzyć się...

Jak się później okazało, było to światowe prawykonanie tego utworu, piękny tekst jest autorstwa Marka Dagnana, a piosenkę przed laty wykonywał zespół Homo Homini. Odnalezione przeze mnie nagranie zupełnie nie oddaje tego, czego byłam świadkiem, bo Pani Edyta zrobiła z tej piosenki - cytując klasyka - no brylant, no istny cud... Ze sceny powiało taką radością i nadzieją, że zimna listopadowa noc zmieniła się w wieczór pełen ciepła i pozytywnych emocji. Publiczność była oczarowana, przecież nieczęsto zdarza się uczestniczyć w wydarzeniu tak odmiennym od banału i kiczu, który na co dzień serwuje nam tak zwana kultura masowa. Uzupełnieniem mojej notatki niech będzie fotorelacja zamieszczona na stronie GCK.

Z pozdrowieniami Majka

Komunikat organizacyjny: Wszyscy wybierający się na kolejne koncerty proszeni są o zabranie własnego wiaderka, ponieważ to, które było na stanie jest dziurawe, więc z herbatki znów mogłyby wyjść nici i jak nic kolejna kłótnia gotowa :wink: :wink:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group