Forum www.egeppert.com
Forum www.egeppert.com

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

 Strona główna www.egeppert.com  


 Archiwum 1 od 21.05.2003 do 03.11.2005    Archiwum 2 od 05.11.2005 do 08.02.2007 

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Łódź, 21 stycznia 2013
Autor Wiadomość
Gwiazdka

Posty: 874
Wysłany: 10 Paź 2012 11:34   Łódź, 21 stycznia 2013

Po sukcesie nagranej w Łodzi płyty "Moje Królestwo", Edyta Geppert powraca na łódzką scenę;-)))
Koncert odbędzie się w Teatrze Muzycznym w Łodzi, ul. Północna 47/51, bilety już w sprzedaży:
http://www.ebilet.pl/szuk...l=koncerty&sb=t
http://www.strefabiletow.pl
Ostatnio zmieniony przez admin1 30 Lis 2012 11:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gwiazdka

Posty: 874
Wysłany: 30 Lis 2012 09:23   

RMF Classic poleca:
http://www.rmfclassic.pl/...certu,9665.html
_________________
* Gwiazdka *
 
 
Gwiazdka

Posty: 874
Wysłany: 09 Sty 2013 11:10   

http://3gramy.pl/edyta-ge...-muzyczny-2013/
W czerni po złoto;-))))
_________________
* Gwiazdka *
 
 
Majka 

Wiek: 58
Posty: 224
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 09 Sty 2013 11:57   

To się wieści szybko rozchodzą, że już w Łodzi zdążyli się o tym złocie dowiedzieć. Ech, może by znowu jakiś materiał zarejestrować... byłoby się czym cieszyć :mrgreen:
 
 
Gwiazdka

Posty: 874
Wysłany: 16 Sty 2013 05:50   

http://radiolodz.pl/serwi...d=153&idd=21287
Końcówki biletów, kto niezdecydowany, ma niewiele czasu do namysłu;-)))
_________________
* Gwiazdka *
 
 
Majka 

Wiek: 58
Posty: 224
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 22 Sty 2013 07:16   

O koncercie Edyty Geppert piszę zawsze z radością, aczkolwiek wiem, że rzecz to skomplikowana. Przy tym zadaniu opisanie np. fioletowego zapachu frezji wydaje się jakieś takie banalnie proste. Spróbować jednak trzeba, może uda się ocalić kilka wrażeń, choć częściowo oddać nastrój wieczoru. Tym razem Teatr Muzyczny w Łodzi. Czerwony, niepozorny z zewnątrz budynek, wnętrze przyciąga wzrok ciekawym wystrojem. Miejsce w sam raz na taką okazję. Wystarczy usiąść na swoim miejscu, by już poczuć taki lekki dreszczyk emocji, przedsmak tego, co ma się zaraz wydarzyć. Łodzianie przybyli tłumnie, widać było, że zadowoleni, w końcu rękę do tego złota też przyłożyli. Gdyby jeszcze kiedyś było trzeba, zawsze przyjmą z otwartymi rękami… Ale nie czas teraz o tym myśleć. Gaśnie światło, przedstawienie się zaczyna.

Początek spokojny, zaczyna budować się nastrój. A tam przy fortepianie, kto tak pięknie gra? To ja... znaczy się Krzysztof Herdzin. Miło, że duet już w komplecie. Więc do dzieła! Pospolitość najwyższą cnotą? Nie, nie dzisiaj, nie w moim królestwie. Tu wszystko jest kolorowe i tętniące życiem jak w cygańskiej melodii. A gdy kto jeszcze markotny, to się go pocieszy, gwiazdkę z nieba da. Dopiero cztery piosenki, a taka różnorodność stylów i gatunków, to co będzie potem? Akcja toczy się wartko, następne historie i postaci – sprzeda się czy się nie sprzeda? Chyba się sprzeda, publika oczu nie odrywa. Płyną opowieści, pięknie jest wrócić do wspomnień, tylko łza się w oku kręci, o i druga... Rozpacz przeplata się z nadzieją, przecież wystarczy iskra, żeby radość z niej rozniecić! Co teraz? Patrzcie, sam profesor Henryk Higgins, prosto z Londynu. Znów dostanie za swoje. Świetnie ten tekst został napisany, czy raczej przetłumaczony. Pełna dramaturgia, od pierwszej do ostatniej sceny. Przyjemnie popatrzeć, najpierw cała lista najwymyślniejszych mąk, a na koniec pluton egzekucyjny. Eliza nie zna litości. Mąż ideał też się nasłuchał, całkiem zasłużenie zresztą. Mistrz Hemar – ten to potrafił pisać! Wszyscy byli szczerze rozbawieni, tylko jeden Pan Konferansjer jakoś nie. Na koniec tej części kolejna jednoaktówka pod tytułem „Wstań i zawrzyj chatę”, a w obsadzie żona, mąż i dwóch łotrzyków. Błysnęło ostrze nie ostrzone, napięcie sięga zenitu. Scenka z kwestią „a weźże te z budyniu maź w sam raz do takiej brody”… wyśmienite. Całość dopracowana w najdrobniejszym szczególe. Piosenka w teatrze? Teatr w piosence? Zupełnie nie wiadomo. I jak to w teatrze, znów zmiana dekoracji, byle by tylko nie rozmienić się na drobne. Gdzie ja byłam, gdzie - nie wiem jak nazwać sposób w jaki zostało to zaśpiewane. Pewnie jest jakieś fachowe określenie, ale nie wiem jakie, więc powiem po swojemu - cukiereczek. A swoją drogą mająteczek też by się przydał. Ciężki jest żywot biedaka, za to bogacz używa do woli. W każdej historii kawałek naszego życia, można słuchać bez końca. Czas przestał istnieć, jednak to tylko złudzenie. Zbliża się finał, pada deklaracja „ja scenę kocham, ja scenę szanuję, ja się na scenie bardzo dobrze czuję”. Toż to gołym okiem z najdalszych rzędów widać!

Brawa, ktoś woła „Kocham cię życie”, nie ma rady bis musi być! Bis? Ależ proszę bardzo, dla mojej widowni z przyjemnością. Może najpierw parę słów o sobie; nieco żartobliwie i z dystansem… „Za inna”. Naród dawno to zauważył, właśnie za to kocha i szanuje. No i po tej piosence, jakby to powiedzieć... Pan Pianista najwyraźniej się zamyślił, bo tak zaczął plątać wstęp do kolejnej piosenki, że nikt nie wiedział co jest grane. Parę chwil nerwowego wyczekiwania i wreszcie wszystko jasne! Szał na widowni... czary jakieś z tym „Och, życie…”, gdzie by to nie zaśpiewać od razu straszna wrzawa się robi. I teraz następuje taki moment
w recitalu, który zwykle zwraca moją uwagę. Właśnie wtedy, gdy już prawie wszystko zostało powiedziane, gdy można wziąć Krzysia za rękę i wspólnie się ukłonić, na twarzy Pani Edyty pojawia się jakaś taka spokojna, głęboka radość. Mogę tylko snuć domysły, co się w takiej chwili myśli i czuje. A co wtedy się widzi? Wyobraźcie to sobie – kilkaset par wpatrzonych
w siebie oczu, w każdym skrawek nieba, to dopiero widok… takie niebo międzyplanetarne. Można się zapatrzeć, ale nie za długo, ludzie znowu proszą o bis. To jeszcze „Nic nie muszę” i… o wreszcie jest! Nasza supergwiazda „Sentymentu mgła”. Taka z siebie zadowolona, jakby co tylko z podium zeskoczyła. Coś mi się zdaje, że sława trochę w głowie zawróciła, ledwo na sam koniec zdążyła. I tak nam było miło poznać, pogadać... i niech trwa... Pan Konferansjer nawet nie musiał wspominać czy ktoś chce sobie wieczór przedłużyć. Ludzie chcieli, zaraz kolejka się zrobiła. Każdy trzymał w ręku płytę lub dwie. Niektórzy z ciekawością sprawdzali spis utworów na odwrocie, ale potem będzie czas by dokładnie posłuchać. Teraz najważniejszy podpis, takiej płyty inaczej się słucha, a i dowód jakiś musi być, tak na wszelki wypadek, żeby mieć absolutną pewność, że to wszystko działo się naprawdę.

P.S. W sumie fajny recital, jednak mam niejasne wrażenie, że czegoś mi zabrakło. Już wiem, nie było demonstracji (!) Najwyraźniej Pan Scenarzysta zakazał, szkoda, wielka szkoda...

Pozdrawiam serdecznie Majka.
 
 
Gosia1230 

Wiek: 26
Posty: 217
Skąd: Toruń/ Nakło nad Notecią
Wysłany: 23 Sty 2013 12:52   

Pani Majko, wiedziałam, że Pani nie zawiedzie i napisze relację. Jest cudowna! Dziękuję.
Pozdrawiam najcieplej!
_________________
Nie, nie żałuję. . .
 
 
alexc10 
Nietutejsza

Wiek: 23
Posty: 115
Wysłany: 23 Sty 2013 03:48   

Dziękuję za piękną relację :) pozdrawiam ;)
_________________
Ola
 
 
Paweł Gabriel 
Gabriel

Wiek: 59
Posty: 303
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 24 Sty 2013 03:17   

Dziękuję Pani Majko za piękny wpis i podzielenie się z nami radością z uczestnictwa w łódzkim koncercie. Powtórzę po raz enty: szkoda, że ktoś tych recitali nie rejestruje.
„Chwalcie potęgę pieniądza” przy fortepianowym wsparciu Krzysztofa Herdzina to dla mnie absolutnie definitywna interpretacja i wykonanie tego tekstu. Dorzuciłbym całego Hemara, pyszną balladę Lonstara/Dulęby i parę innych utworów. Te 15 piosenek zarejestrowanych na płycie „Moje królestwo” to niestety tylko maleńka cząstka z olbrzymiego recitalowego dorobku Edyty Geppert. Wielka szkoda.
Pozdrawiam serdecznie Gabriel.
_________________
Gabriel
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group