Forum www.egeppert.com
Forum www.egeppert.com

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

 Strona główna www.egeppert.com  


 Archiwum 1 od 21.05.2003 do 03.11.2005    Archiwum 2 od 05.11.2005 do 08.02.2007 

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Wiesz, czy nie wiesz?
Autor Wiadomość
Majka 

Wiek: 59
Posty: 227
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 20 Mar 2010 06:11   Wiesz, czy nie wiesz?

Dziś rano w radiowej Jedynce w codziennym konkursie „Wiesz, czy nie wiesz” padło pytanie o takiej mniej więcej treści: Edyta Geppert to jedyna polska piosenkarka, która trzykrotnie zdobyła nagrodę Grand Prix na pewnym festiwalu – na jakim? Pytanie banalne, ale miło usłyszeć, gdy ktoś czasem w publicznym radiu przypomni sobie o istnieniu Edyty Geppert. Prowadzący audycję w krótkim komentarzu stwierdził jeszcze, że o tej znakomitej piosenkarce już od dłuższego czasu nic nie słychać, tak jakby chciał zasugerować, że od opolskich sukcesów Pani Edyta nie dokonała niczego nowego. Cóż za krzywdząca opinia. Strasznie mnie to zdenerwowało, bo w końcu kto jak nie publiczne radio czy telewizja powinny promować takich artystów jak Edyta Geppert, a tymczasem co te media nam proponują? Lepiej nie mówić... Czy ci, którzy decydują o nadawanych treściach są za przeproszeniem ślepi i głusi, że nie dostrzegają działalności Artystki, kolejnych płyt i tłumu fanów gromadzących się bez wyjątku na każdym koncercie. Cieszy, że wielu i bez pomocy mediów potrafi dostrzec to, co piękne i wartościowe. Ale ilu jest takich ludzi, zwłaszcza młodych, którym nazwisko Edyty Geppert nic nie mówi, a których gust muzyczny kształtują tak chętnie nadawane „rzeczy o niczym napisane w przystępny sposób”. I jak tu odpowiedzieć na takie proste z pozoru pytanie - wiesz, czy nie wiesz dlaczego tak się dzieje?

Pozdrawiam wszystkich z południa Polski gdzie właśnie pojawiły się pierwsze nieśmiałe oznaki wiosny Majka.
 
 
Paweł Gabriel 
Gabriel

Wiek: 60
Posty: 305
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 21 Mar 2010 09:17   

Pani Majko
Mam w tej niepolitycznej sprawie bardzo polityczne wyjaśnienie, ale nie będę zaśmiecał tego pięknego forum swoimi przemyśleniami i domysłami. Obserwując świat przez pół wieku i rozgrywające się w nim spektakle, mam również swoją osobistą teorię i jakieś tam zdanie, także w materii „bytu medialnego” Pani Edyty w mas mediach.

Na pewno jedną z kluczowych składowych tej teorii, a przy okazji jak najbardziej neutralną politycznie, i ją pozwolę sobie przedstawić jest stara maksyma Mikołaja Kopernika (przypisywana także Thomasowi Greshamowi) dotycząca obiegu pieniądza: gorszy pieniądz wypiera lepszy.
Co w tym zestawieniu jest złotym suwerenem, a co papierowym szmelcem nie muszę dodawać. Tak zwane dziennikarstwo radiowe i jego jakaś tam w końcu publiczna funkcja, już dawno została sprowadzona do słupków słuchalności, i aby ją podnieść „dyrekcja” zrobi wszystko lub prawie wszystko, by to osiągnąć.

A Edyta Geppert? To ciężki przeciwnik. Już na wstępie sprowadza misiaczków do parteru a fragment jej wypowiedzi z głównej strony:

Często mam wrażenie, że wywiady oddają do druku jeszcze przed spotkaniem ze mną. Sami zadają pytania i sami na nie odpowiadają.

nie pozostawia złudzeń co do ostatecznego wyniku jaki zwykle powstaje po spotkaniu z nimi.
Nie bez znaczenia jest również zwykły brak rzetelności i znajomości rzeczy przy prezentacji wygłaszanych opinii.
Edyta Geppert? No tak: Róża, Kocham cię życie , Zamiast. Tak. I co dalej? Kroke, Herdzin, Orkiestra. Przepraszam, mówi Pan o Edycie Geppert.
2006, jeszcze raz 2006, 2008 rok. Czy coś te daty mówią Panie Dziennikarzu?
Jubileusz, złoto za Krajewskiego, to rok 2009.
Równo 10 lat temu jeden z nielicznych dziennikarzy, którego szanowałem a także słuchałem i czytałem z wielkim zainteresowaniem, przede wszystkim za to ,że traktował mnie jak partnera w swoich muzycznych audycjach, pisał w swoim felietonie , ostatnim przed samobójcza śmiercią:

Tym czasem XX wiek dogorywa nawet nie skomląc. Nie ma już rozrywek ani sensu życia. Skończyło się kino (filmy durne i wtórne, publiczność chamska i nienażarta). W dodatku następny Bond podobno ma być Murzynem! Skończyła się telewizja (reklamy różnych elegancko opakowanych gówienek co chwila gwałcą nasze oczy i uszy). Skończyła się muzyka (łomoty, zgrzyty, bełkot). Moda przyprawia o dreszcz grozy i obrzydzenia (gwoździe w nosie). Niby-telewizyjne ekraniki podłączone do tajemniczych skrzynek nadzorują nasze życie. Całe zastępy zgarbionych i ślepnących człekokształtnych małp surfują po Internecie. Najkrótsza droga do ludzkiego serca (?) nie prowadzi już przez żołądek, ale przez komputer. Zostajemy w nim zredukowani do (dot-com) i zamknięci w cyberprzestrzeni, aż ktoś wciśnie klawisz enter, ponieważ "lubi czytać nasze listy". Nie ma już miłości. Przegrywa z techniką albo zoofilią. Skończyły się bezpieczne spacery po mieście i osiedlu (agresywne prymitywy bawią się w Stevena Seagala). Bloki mieszkalne zaczynają przypominać twierdze z domofonami i niedziałającymi zamkami cyfrowymi. Trędowaci sięgają po władze.

To mocne słowa. Czy nie przesadzone?
Wczoraj na którymś z kanałów TV widziałem fragment programu, w którym jego uczestnicy będą poddani torturom.
Jest już wiosna. Mam nadzieję na słoneczny poranek. Gabriel.
_________________
Gabriel
Ostatnio zmieniony przez Paweł Gabriel 22 Mar 2010 06:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Paulka162 
Cień księżyca


Wiek: 31
Posty: 377
Skąd: Wa-wa/St-ce
Wysłany: 21 Mar 2010 10:20   

Paweł Gabriel napisał/a:


Wczoraj na którymś z kanałów TV widziałem fragment programu, w którym jego uczestnicy będą poddania torturom.

Panie Pawle, jest jeden niezawodny sposób na, że tak powiem "załamanie telewizją", który od jakichś trzech lat praktykuję i z całą odpowiedzialnością mogę polecić: nie mieć telewizora. Wiadomości można znaleźć w internecie czy gazecie, a telewizja nie jest do szczęścia w życiu potrzebna. Tylko czasami, gdy koleżanki rozmawiają na temat jakiegoś serialu nie mogę wziąć udziału w dyskusji, ale szczerze? -jakoś nad tym specjalnie nie ubolewam.
Jedynym wartościowym kanałem jest TVP Kultura, i gdy odwiedzam rodziców - oglądam. Ale temu kanałowi czasami zdarza się, z kolei, popaść z drugiej strony w skrajność: program jest tak "kulturalny", nadęty, że się go ciężko ogląda. Już od jakiegoś czasu słyszę, że kanał ma zniknąć z anteny, że nie ma pieniędzy na niego, że mała oglądalność, ale póki co na szczęście trwa. Dobrze, bo byłoby szkoda.
_________________
Ty cieniem przy mnie stój
 
 
Paweł Gabriel 
Gabriel

Wiek: 60
Posty: 305
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 22 Mar 2010 08:39   

Tak czytam ten pierwszy akapit swojego postu i zaczynam dostrzegać pewną dwuznaczność mojego poprzedniego wpisu. Chciałbym podkreślić z całą stanowczością że termin zaśmiecanie użyłem w stosunku do swojego pierwotnego zamysłu by tę „niebytność medialną” Edyty Geppert wyjaśnić pozaartystycznymi argumentami zahaczającymi o sprawy minionej rzeczywistości. Pozdrawiam ciepło. Gabriel.
P.S. Przeczytałem najnowszy wpis Gwiazdki w zakładce z koncertami i już mi lżej.
_________________
Gabriel
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group