Forum www.egeppert.com
Forum www.egeppert.com

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

 Strona główna www.egeppert.com  


 Archiwum 1 od 21.05.2003 do 03.11.2005    Archiwum 2 od 05.11.2005 do 08.02.2007 

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Nie, nie żałuję
Autor Wiadomość
Marta (Nemo) 
...nie, nie żałuję...


Wiek: 36
Posty: 526
Skąd: Wrocław/Racibórz
Wysłany: 25 Kwi 2007 09:14   

A było tak kiedyś, że obie te piosenki były w recitalu......... ja też się na jeden załapałam-na pewno, a może na dwa ;)
 
 
 
Melisssa 
...nie przypadkiem...


Wiek: 34
Posty: 148
Skąd: Wrocław/ Bogatynia
Wysłany: 25 Kwi 2007 09:16   

To mogę Martunia tylko cichutko pozazdrościć....;)
_________________
gdzieś w podróż ruszę...
 
 
 
magda_lena
bym żyła tak ...


Wiek: 36
Posty: 8
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25 Kwi 2007 09:34   

Michał Ziarno napisał/a:

Przepraszam za jeden z akapitów, bo powinien się znaleźć chyba na "pogaduchach", ale dotyczy jednak piosenek.


Michał nie masz za co przepraszać, bo przecież Twoje wspomnienia związane są z tą piosenką.

Oj dziewczyny, może jeszcze kiedyś usłyszymy "Nie żałuję" na żywo... Jak będziemy głośno marzyć to może się spełni ;)
 
 
nesicha 
nesicha


Wiek: 29
Posty: 30
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 28 Paź 2007 05:35   

Witam Was serdecznie.
Jestem w tym gronie zupelna nowicjuszka i nie bez przyczyny pierwszy swoj glos pozostawie wlasnie w tym temacie.
Zgadzam sie oczywiscie z waszymi odczuciami jakie towarzysza Wam podczas sluchania tej wlasnie piosenki. Jestem nia rownie zauroczona i po prostu ja uwielbiam. Niejednokrotnie wzruszenia w czasie sluchania bralo gore,niejednokrotnie...
Tekst jest prosty,a jakze trafny,bez wygorowanych slow , rozleglych metafor,a jakze piekny...o szlachetnym glosie p.Edyty nie wspomne.

Niestety nigdy nie mialam mozliwosci uslyszenia jakiejkolwiek piosenki w wykonaniu p.Geppert na zywo i nie zanosi sie abym w najblizszej przyszlosci ja dostala,ale mam nadzieje,ze kiedys nie uda,na pewno !
Nawet nie potrafie sobie wyobrazic jakich emocji dostaraczaja te utwory spiewana na zywo...
 
 
Małgorzata 
nietutejsza

Wiek: 38
Posty: 44
Skąd: Opole
Wysłany: 04 Paź 2008 06:45   

Przyznam, że zaskoczyła mnie tutaj interpretacja piosenki "Nie, nie żałuję", gdyż ja odbieram ten utwór jako jedną, potężną ironię. Jest to z pewnością liryka konfesyjna, ale dla mnie bardzo gorzka. I tak od początku: "Że nie dałaś mi mamo zielonookich snów..." stosunki Osieckiej z matką, były chłodne. Poetka była wychowywana głównie przez ojca, który z jednej strony był bardzo zasadniczy, a z drugiej spełniał najdziwniejsze marzenia i utwierdzał Agnieszkę w przekonaniu, że wszystko może. Matka w tej twórczości występuje rzadko, a jeśli już to w cieniu ojca. I dalej: "że nie uczyłaś mnie jak szczęście kraść spod lady i nie uczyłaś mnie życiowej maskarady" - patrząc z perspektywy całościowo na życie Osieckiej, najwyraźniej daje się dostrzec brak szczęścia i wieczną pogoń za szczęściem w postaci poszukiwania miłości, która dla poetki jest jego (szczęścia) kwintesencją. Dość ważnym odnośnikiem może być tutaj piosenka "Gonią wilki za owcami" i fragment "ten ma szczęście, kto ukradnie, bo za mało w świecie tego...". Osiecka szczęścia szukała i jak już się wydawało, że znalazła, to pryskało jak bańka mydlana i trzeba było szukać od nowa. Zresztą pojęcie szczęścia wg autorki "Czarnej wiewiórki" to odrębny, rozległy temat. "Nie, nie żałuję, przeciwnie-bardzo ci dziękuję, żeś mi odejść pozwoliła, po to bym żyła, tak jak żyłam". Osiecka w krótkim filmie Grażyny Pieczuro "Agnieszka" powiedziała, że w jej życiu było różnie, ale gdyby miała żyć jeszcze raz niczego by nie zmieniła. I tu by się zgadzało, gdyby nie "Śpiewka o pękniętym sercu", która tłumaczy "żyjmy więc bracia, żyjmy niepięknie, lecz żyjmy z całych sił". Myślę, że brak zmiany dotyczyłby nie treści lecz intensywności życia i zachłanności na nie.
"Że nie dałeś mi szczęścia, pierścionka ani psa" - gradacja w dół wyznaczników miłości, od tego najbardziej istotnego do symbolicznego. "Że nie dzwonisz po nocach, kochanie tak to ja" - to już dla mnie ewidentny wyrzut, który pogłębia ciąg dalszy tekstu: "że patrzysz na mnie jak teatralny widz" - obojętnie, bez wyrazu. I od razu wiadomo kto jest rozgrywającym w tej grze - "za to, że jesteś królem karo,że jesteś zbrodnią i karą". Ten moment, kiedy mężczyzna zaczynał funkcjonować dla siebie, był sygnałem do odejścia i kolejnych poszukiwań. "Że w tym kraju przeżyłam tych parę trudnych lat..." Osiecka bardzo z Polską była związana, nawet mówiono, że jest częścią polskiego krajobrazu, ale były momenty, kiedy bardzo trudno jej się tu żyło, gdy nie mogła wyjechać, gdy ktoś z jej bliskich nie mógł wydać tu książki i sama musiała przemycać rękopisy do Paryża lub gdy jej koledzy siedzieli w więzieniu, wówczas to Polskę odczuwała boleśnie. I pojawiające się dalej gorzkie słowa "że na koniec się dowiem ot tak się toczy świat" sugerują funkcjonowanie jakby poza zasadami tego świata, które staną sie jasne dopiero w momencie gdy nic już nie da się odwrócić. "Że nie załatwią mi urlopu od pogardy i ze nie zwrócą mi uśmiechu jak kokardy...pieszczoty szarej tych udręczonych dni" jest w tym stwierdzeniu bezsilność i rozpacz. I podsumowanie w postaci "przeciwnie bardzo ci dziękuję za jakiś czwartek, jakiś piątek, jakiś wtorek i za nadziei cały worek", nadziei, które się nie spełniły. I Polska, która jest i piekłem i rajem, bo dała Osieckiej to co najpiękniejsze (stąd przecież czerpała inspiracje do swoich piosenek), ale jednocześnie nie uchroniła przed największym bólem próby oderwania od korzeni, od tego co najważniejsze - swojego miejsca i przyjaciół.
I jeszcze tytuł w postaci podwójnego zaprzeczenia, które prawo logiki likwiduje na plus. Dla mnie jest to największy głos rozpaczy w twórczości Osieckiej, a Edyta Geppert interpretacyjnie zrobiła wszystko, by ten ból i rozdarcie przekazać.
Ale to oczywiście moje słowo na ten temat.
 
 
Marta (Nemo) 
...nie, nie żałuję...


Wiek: 36
Posty: 526
Skąd: Wrocław/Racibórz
Wysłany: 05 Paź 2008 12:24   

Świetna, rzetelna analiza wiersza „Nie żałuję”. Co dla Autorki znaczył tak naprawdę ten tekst, pozostanie Jej tajemnicą, ale umieściła ten wiersz zamiast wstępu w swoim ostatnim tomiku wierszy pt. „Sentymenty” (ostatnim, wydanym tuż przed śmiercią Agnieszki, ostatnim, który przygotowała i złożyła sama), więc można uznać „Nie żałuję” jako Jej komentarz do Jej życia, i w tym kontekście Twoja analiza jest perfekcyjna, Małgosiu. Bardzo obrazowo napisałaś, i poruszyło mnie to naprawdę nieźle. Wielu rzeczy nie byłam świadoma… Dzięki!

Obie należymy do pokolenia, którego najwcześniejsze dzieciństwo przypadło na lata 80-te. Chodzi mi o to, że jeszcze niejako czujemy te polskie realia, w której przyszło żyć Agnieszce, widziałyśmy jeszcze „na żywo” jak powstają Jej teksty. Koncerty, widowiska, w których Agnieszka osobiście brała udział. Ale za jakieś 10 lat, kolejne pokolenie sądzę z wielkim trudem będzie w ogóle kojarzyło Agnieszkę. Czytając czy słuchając „Nie żałuję” będą mówić, co DLA NICH znaczy ten tekst, jak wiąże się z ich emocjami i ich życiem. Nie pytam, co, bo to pytanie osobiste, ale czy patrzyłaś na ten tekst również przez pryzmat tylko siebie? Nie przez pryzmat Agnieszki?



Dla mnie ten utwór zawsze był bardzo gorzki i przeraźliwie smutny, momentami cyniczny…. I wiele dla mnie znaczy. Dawno temu postanowiłam na tyle świadomie kierować sobą, żeby nie musieć kiedyś tak gorzko powtarzać, że „nie, nie żałuję!”, żebym mogła spokojnie patrzeć w lustro i z uśmiechem rzucić „nie żałuję”, bo to od nas zależy, jakie podejmujemy decyzje (tak ja uważam) – taka moja refleksja słuchając „Nie żałuję”. I mam nadzieję nie ostatnia...
 
 
 
Małgorzata 
nietutejsza

Wiek: 38
Posty: 44
Skąd: Opole
Wysłany: 05 Paź 2008 09:43   

Witaj Marto.
Wiesz cieszę się, że pomogłam, aczkolwiek nie jestem alfą i omegą; jest to moje odczytanie tej piosenki i w żadnym wypadku nie neguję innych. Ale prawdą jest, że mnóstwo piosenek można do tej odnieść i z nią zderzyć. Ja wymieniłam tylko kilka.
Masz rację, że "Nie, nie żałuję" jako tekst otwierający tom "Sentymenty" może być jakimś wyznacznikiem toku myślenia, tym pierwszym, który toruje drogę, ale nie musi. Osiecka bowiem nie dbała szczególnie o swoje piosenki i wiersze, często zapominała o ważnych utworach, coś gubiła, zapominała że już komuś taki tekst przekazała...Nie dbała również zbytnio o kolejność utworów w zbiorach, stąd trudno określić, gdzie tom tworzy spójną całość, a gdzie rządzi przypadkowość.
Czy odnoszę tekst do siebie...tak, mam swoje prywatne żale, które w pewnych miejscach się pokrywają z Osiecką, a w pewnych rozmijają. Myślę, że za parę lat będę w stanie go całkowicie zinterpretować ze swojej perspektywy. Piosenka wypuszczona spod pióra żyje swoim życiem i musi sie sama obronić, niezależnie od osobistej historii autorki, której faktycznie ktoś może nie znać i znać nie musi. Ale tutaj nieocenioną pomocą jest interpretacja, a Edyta Geppert akcentuje ten tekst świetnie, zwłaszcza końcówka jest bardzo mocna i wyrazista (wersja z "Follow the call"). Pamiętam jak pierwszy raz usłyszałam ten tekst na koncercie w 1997 roku, przed "Zielono mi" (a potem na Festiwalu po raz drugi), to od początku do końca siedziałam wbita w fotel i patrzyłam w Edytę jak w obraz, tak mnie to wykonanie poruszyło, a zwłaszcza oczy w których cały ten ból się przeglądał. Po tym wykonaniu nikt inny nie mógłby tej piosenki dla mnie zaśpiewać.
P.S. Wersję "Nie żałuję" z tomu "Sentymenty" śpiewa Ewa Błaszczyk. Pozdrawiam.
 
 
Marta (Nemo) 
...nie, nie żałuję...


Wiek: 36
Posty: 526
Skąd: Wrocław/Racibórz
Wysłany: 05 Paź 2008 10:09   

Małgorzata napisał/a:

Osiecka bowiem nie dbała szczególnie o swoje piosenki i wiersze, często zapominała o ważnych utworach, coś gubiła, zapominała że już komuś taki tekst przekazała...Nie dbała również zbytnio o kolejność utworów w zbiorach, stąd trudno określić, gdzie tom tworzy spójną całość, a gdzie rządzi przypadkowość.

Jesteś tego pewna? Ja niejednokrotnie czytałam i słyszałam, że Agnieszka "zapominała" celowo, z premedytacją dawała ten sam tekst różnym wykonawcom.
A mam wrażenie, że w "przypadkowości" układania tekstów przez Agnieszkę jest świetna reguła. W każdym razie, ja nie odczytuję tekstów tak bardzo literalnie, raczej emocjonalnie, i wcale tym wstępem nie musiałoby być "Nie żałuję", żeby wrażenie ogólne całości "Sentymentów" pozostało takie samo. Ale jest "Nie żałuję", a ja nie ufam tzw. przypadkowi.


Cytat:
Po tym wykonaniu nikt inny nie mógłby tej piosenki dla mnie zaśpiewać.
P.S. Wersję "Nie żałuję" z tomu "Sentymenty" śpiewa Ewa Błaszczyk. Pozdrawiam.

O drugim wiem, a z pierwszym się zgadzam w 100%.

Pozdrawiam!
 
 
 
Małgorzata 
nietutejsza

Wiek: 38
Posty: 44
Skąd: Opole
Wysłany: 05 Paź 2008 11:26   

Czasami z premedytacją, jak to było z "Deus ex machina", który najpierw ofiarowała Satanowskiemu, a potem Turnauowi, taki żart na koniec życia. Bardzo często robiła to w celu sprawdzenia jak poszczególni kompozytorzy zinterpretują dany tekst, niezależnie od siebie.
Czasami zapominała, jak chociażby tekst "Obudzą mnie" w tomie dedykowany Magdzie Umer, a wcześniej ofiarowany Krystynie Jandzie.
Różnie z tymi tekstami bywało. Prawda jest taka, że Osiecka pisała bardzo dużo i potem gubiła się sama w tym co napisała i co komu dała, czemu trudno się dziwić.
Ale pewna nie jestem rzecz jasna, bo nie ma już Osieckiej i każda pewność jest tutaj jedynie domyślna.
 
 
Netusia 
Szukaj mnie.


Wiek: 30
Posty: 86
Skąd: Otorowo
Wysłany: 07 Paź 2008 06:45   

Osiecka też pisała właśnie piękne teksty:):).
_________________
Różo różo...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group