Forum www.egeppert.com

Koncerty - Andrychów pełen wielbicieli ;-)

Gwiazdka - 26 Kwi 2009 12:08
: Temat postu: Andrychów pełen wielbicieli ;-)
Temperatura wreszcie w sposób znaczący wzrosła na południu ;-) Ta w postaci słupka rtęci za oknem - i ta wokół Andrychowa, gdzie w słoneczne sobotnie popołudnie pojawiła się Pani Edyta ;-)

Jak zwykle - pełna sala, atmosfera przesycona skupieniem i oczekiwaniem, owacje na stojąco - to już znamy ;-) Plus ogromne, niegasnące brawa, które spowodowały, że Pani Edyta musiała jeszcze raz pokazać się na widowni, gdy już zaświecono górne światła, czego zwykle nie robi.

Koncercik uroczy pod każdym względem - również z wydatnym udziałem publiczności ;-) ))) Niespodziewanie w pewnym momencie na scenę wszedł mężczyzna i podał Pani Edycie pięękną czerwoną różę ;-) I to nie w czasie bisów czy owacji, ale w środku koncertu!! Moment wybrał znakomity, bowiem tuż po piosence "On nie ma czasu" ;-) , więc ta część kabaretu zyskała zupełnie inny wymiar - cięta riposta pana Piotra w postaci monologu "a gdyby tak kobietę przerzucić przez trzepaka ramę..." ...i tak dalej ;-) ) nie miała już tej siły rażenia, co zwykle ;-) )) No, bo gdyby... ABSTRAKCYJNIE ;-) - przypadkiem się kiedyś okazało, że on nie ma czasu - tłumek wielbicieli z kwiatami w zębach już stoi w kolejce ;-) )))) Tajemnicą wieczoru pozostanie, czy ów pan znał recital i ten moment wybrał celowo, czy też zadziałał spontanicznie. W każdym razie - lepszej chwili wybrać nie mógł ;-) Potem, po koncercie, opowiedział historię ze swego życia, gdy kaseta z nagraniami Pani Edyty, jeszcze w latach osiemdziesiątych, uratowała mu życie w Stanach Zjednoczonych. Ależ życie scenariusze pisze...
Kolejny wielbiciel dopadł Panią Edytę pod garderobą - padł na kolana i nie wstawał z nich, dopóki nie skończyła mu wpisywać autografu w zeszycie dość dużych rozmiarów, z braku miejsca wokół umieszczonego na jego... głowie ;-) )) A i potem niechętnie z tych klęczek powstawał ;-) )) To się nazywa prawdziwe uwielbienie!! No dziewczyny (i chłopaki ;-) ), chyba nas przebił ;-) )))
No więc - koncercik jedyny w swoim rodzaju ;-) Jeszcze dodam, że na deserek poszło w kosmos "Polskie życie"!!!! No i Piotruś Matuszczyk, który tym razem zasiadał za klawiaturą, tak pięknie zagrał "Z duszą na ramieniu", że jest to całkiem inna piosenka!! Taka trochę bossanova; zupełnie inne brzmienie, rytm i wrażenie. No pięknie!

Recital żyje, koncert wciąż zaskakuje, jak widać - publiczność nie mniej... no i o to chodzi!!!!
I to jest bezcenne!!

Pozdrawiam Was ze słonecznego i z lekka upalnego Krakowa - i zbieram się powoli do Oświęcimia ;-) )) I już się cieszę !!!!!!!!!!
Agnieszka eF - 26 Kwi 2009 12:31
:
ojejj.... "Polskie życie", chciałabym żeby się utrzymało przynajmniej do Milicza. ;)
dzięki za relację. :) :*
Paulka162 - 26 Kwi 2009 09:47
:
No w Radomsku też mi się udało Polskiego posłuchać, drugi raz w życiu słyszałam - pierwszy dwa lata temu w Końskich, ale to plener był. Słuchałam z otwartą buzią, powaliło mnie na kolana zupełnie. :mrgreen:
Klaudia - 27 Kwi 2009 05:30
:
hihi, co jak co, ale takiego kabaretu to ja jeszcze nie widziałam! :) ))
Paweł Gabriel - 27 Kwi 2009 07:19
:
Dziękuję wszystkim za relacje i fantastyczne zdjęcie w galerii. Pan Łukasz wykorzystał przywilej otrzymania autografu w jedyny właściwy sposób, który w pełni opisuje wielkość i wyjątkowość talentu Pani Edyty. I te „Polskie życie”. Co by tu zrobić, by ta przepiękna piosenka znalazła się na jakimś ogólnie dostępnym fonogramie, z dziesiątkami innych cudownych kompozycji. Pozdrawiam. Gabriel.