Forum www.egeppert.com

Koncerty - Z drugiej ręki o Mirosławcu.

Paweł Gabriel - 12 Lut 2009 11:13
: Temat postu: Z drugiej ręki o Mirosławcu.
Witam. O Mirosławcu wiedziałem od dawna. Dobra Wróżka z forum zasygnalizowała mi termin tego koncertu blisko miesiąc temu. Pomimo zdobycia wejściówek na Edytę Geppert, tak zwane życiowe okoliczności, nie pozwoliły mi cieszyć się ponownym spotkaniem z Twórczością Artystki. Karnety poszły bardzo dobre ręce, znajomego z firmy, który bardzo ucieszył się z tego niespodziewanego daru. Jak było? Jak zawsze fantastycznie. Super recital, super atmosfera, a po zakończonym występie, krótkie rozmowy z uczestnikami koncertu przy okazji składaniu autografów. Najlepszą recenzją niech będą słowa, które znajdują się na stronie wskazanej przez Gwiazdkę cytuję: „Podsumowaniem wczorajszego tak ważnego dla lokalnej społeczności święta był występ znakomitej artystki Edyty Geppert. Frekwencja podczas koncertu była bardzo wysoka, a każda osoba wychodząca z koncertu nuciła swoją ulubioną piosenkę. Występ Pani Geppert był ucztą dla zmysłów i perełką dla koneserów sztuki na najwyższym poziomie”. Warto też zajrzeć na fotogalerię z przebiegu uroczystości oraz adres podany poniżej:
http://picasaweb.google.com/miroslawiec.gmina82
A tak już poza konkursem, na koniec taka moja osobista dygresja dotycząca występów Edyty Geppert i jej „polityki" recitalowej. To, że na trasie jej recitalowej marszruty jest Kraków, Opole, Warszawa, Lublin czy Łódź, to daj Boże każdemu Artyście takie zainteresowanie i takie recenzje prasowe z występów w tych miastach. Zupełnie wyjątkowym u tej Artystki jest to, że przyjeżdża ona do Nas mieszkańców tych „olbrzymich” metropolii i miast rozsianych po całej Polsce. Niestety nie ma u nas sal ze złoconymi kinkietami i kryształowymi żyrandolami czy foteli wyściełanych czerwonym atłasem (żeby było jasne, nie mam nic przeciwko tak wyglądającym salom koncertowym). Wydaje mi się że w tym przypadku kluczem do jednakowego odbioru wrażeń z koncertów jest ten bardzo prosty(?) w realizacji, wręcz genialny w odbiorze zabieg z czernią głównych aktorów spektaklu i ciemnością, która wspaniale niweluje różnicę, pomiędzy spartańską prostotą sal i świetlic a przepychem i bogactwem (czasami po prostu wygodą) dużych sal koncertowych lub teatralnych. No i Mistrz Krzysztof Herdzin i jego złote dłonie oraz kawałek klawiatury, z której zawsze wyczaruje to co chce. Pozdrowienia.
nesicha - 12 Lut 2009 12:33
:
Uwielbiam te Pana posty.
Sa jakims magicznym nosnikiem energii.
Zdjecia cudowne.
Eh...a atmosfere moge sobie tylko wyobrazic.


EG jest genialna i koniec kropka.
Gwiazdka - 12 Lut 2009 01:26
:
Tak po cichu liczyłam, że nasz ulubiony Fan z Północy nakreśli kilka słówek o tym koncercie... Szkoda, że nie udało się Panu osobiście wziąć w nim udziału, ale relacja z drugiej ręki - niemniej miła ;) Pozdrowienia dla Wysłannika ;)
Paulka162 - 14 Lut 2009 10:27
:
Zgodzę się z Panem, piękne jest to, ze Pani Edyta odwiedza również te najmniejsze miejscowości. To nic, ze nie ma tam luksusów, kiedy zaczyna śpiewać nawet niewielka salka parafialna (Pruszków) zamienia się w salę koncertową, a na niewygody przestaje się zwracać uwagę. :)