Forum www.egeppert.com

Koncerty - Koncert w Lubinie 30.11.2008r.

Agnieszka eF - 17 Lis 2008 04:26
: Temat postu: Koncert w Lubinie 30.11.2008r.
Plakat. :)
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Koncert odbywa się w Centrum Kultury Muza o godz. 16:00. cena biletu: 50zł.
9 pierwszych rzędów jest wykupionych. :neutral:


nie wiem dlaczego nie widać obrazka. :| dlatego dałam link.
ula - 17 Lis 2008 05:01
:
U mnie też nie widać obrazka :neutral:
Netusia - 17 Lis 2008 10:01
:
U mnie też:):).
Agnieszka eF - 18 Lis 2008 03:32
:
na stronie Muzy zapowiedź koncertu Pani Edytki zrobili na różowo... :| pierwszy raz widzę taką kolorystykę zapowiedzi. a Wy? ;>
Gwiazdka - 18 Lis 2008 06:53
:
...a my też :)
Stawiam zakład, że to fota z koncertu plenerowego z Lubina w końcu maja, tam było takie różowawe oświetlenie :) )) Zgadza się ?? :)
Agnieszka eF - 18 Lis 2008 07:46
:
strzał w dziesiątkę. :D
Kinia - 18 Lis 2008 07:54
:
a mnie tam się ten różowy podoba :D
Paulka162 - 18 Lis 2008 08:19
:
Myślałam, że to dzieło photo shopa a to naprawdę takie oświetlenie było :)
Agnieszka eF - 19 Lis 2008 07:57
:
było, było. z tego , co pamiętam, to zmieniało się z różowego na niebieski i fioletowy. ;)

ja nie mówię, że mi się nie podoba, ale byłam w szoku. :D
Klaudia - 19 Lis 2008 04:10
:
Tak, mniej więcej te tonacje :)
Całość super - tak inaczej :)
Netusia - 19 Lis 2008 11:17
:
Też tak myślę.Ale odmiana kolorku bardzo dobra:):).
Agnieszka eF - 21 Lis 2008 09:10
:
o koncercie na portalu Lubińskim. TU. ;)
Netusia - 21 Lis 2008 11:14
:
Chyba się na ten koncert wybieram:):).
Agnieszka eF - 01 Gru 2008 08:39
:
co to był za koncert... :) ))

od jakiegoś czasu przed każdym koncertem czuję się jak przed tym pierwszym. nie wiem dlaczego tak jest? ale to miłe uczucie. sami dobrze wiecie. ;) i tym razem tak było.

po wejściu na salę i zajęciu miejsc nie mogłyśmy z Klaudią uwierzyć, że jest tyle pustych miejsc. 'pełniej' zrobiło się na dosłownie chwileczkę przed koncertem, ale i tak byłam zawiedziona. CK Muza nie reklamowało koncertu na mieście... ale po rozpoczęciu koncertu wydawało się, że sala jest pełna i to z dostawkami. publiczność była bardzo żywiołowa. baaardzo. ;) w tym momencie mój zawód po prostu sobie poszedł. ;)
koncert był fantastyczny, genialny, przepiękny... czas się zatrzymał, była tylko Pani Edytka, Jej głos, interpretacja, czarująca gra Pana Krzysia i oczywiście porywająca gra "na trąbce i innych instrumentach" Pana Jerzego. nic nie stanowiło przeszkód, żeby napawać się tym pięknem, dobrem i ciepłem płynącym ze sceny. no może nie do końca nic, jeden z fotografów przez większość koncertu hałasował migawką aparatu. :???: ale skupiałam się na scenie i przeżyłam, to co przeżyłam. raz po razie musiałam brać głęboki oddech. wzruszeń, uśmiechów i zachwytów nie było końca. byłam baaardzo pozytywnie zaskoczona wszystkim - jak mówiłam na początku, tak jakbym była po raz pierwszy na recitalu - wbita w fotel.
część kabaretowa począwszy od zapowiedzi "Męża ideała" aż po "konferansjera podtrzymującego całość, która trzyma się dobrze" (powiedziałabym wręcz, że wspaniale ;) ) rozbawiła mnie do łez. i nie tylko mnie. Pan Piotr nie mógł przebić się przez brawa po "Mężu ideale", mało brakowało, a Pani Edyta bisowałaby ten utwór, czego Pan Piotr baaardzo nie chce. ;) hiiii
tego przepięknego wieczoru odkryłam, że "Sentymentu mgła" jest zaraz po części kabaretowej. także tego wieczoru było w recitalu wiele perełek. właściwie były całe korale perełek. ;)
składając relację w całość, powtórzę się, bo było fantastycznie, rewelacyjnie. nasz Kochany Anioł roztaczał przepiękną aurę na scenie; publiczność dostała wielką strzykawkę energii, szczęścia i piękna...

Pani Edytko, z całego serca dziękuję. :*

P.S. Zdjęcia z koncertu są w galerii. ;)
P.S.2 Pani Edytka udzieliła wywiadu dla Telewizji Lubińskiej. achh... przepiękny jest! będę go za jakiś czas szukać na stronach. :) (tak jak innych zdjęć. ;) )
Paulka162 - 01 Gru 2008 10:18
:
Dzięki :)
A czy możesz zdradzić cóż to za perełki były? :)
Netusia - 01 Gru 2008 10:21
:
No właśnie Aguś:):).
Agnieszka eF - 01 Gru 2008 10:31
:
to takie moje ulubione perełki :) "Miłość", "Pamiętaj o mnie", "Cień księżyca", "Zamiast", "Modlitwa do dobrego Boga", "Och, życie...", "Nie jest źle", "Nic nie muszę". wczoraj wgniatały mnie w fotel jeszcze bardziej niż zwykle. właściwie wszystkie wbiły mnie mooocno w fotel. ;)

jeszcze chciałam dodać, że jak Pani Edytka śpiewała "hej, człowieku chodź!" i wymownie gestykulowała, chciałam wziąć Klaudię za rękę i pobiec na scenę. hiii ;) przy tej piosence zawsze mam ochotę pobiec... ;) :) :roll:
Netusia - 01 Gru 2008 10:38
:
Aguś oddczytaj swoje prywatne wiadomości jeśli możesz:):)
ja też mam takie perełki jak-zamiast,jak to jest z tym moim śpiewaniem,szukaj mnie(w nowej wersji),kocham cię życie.I wiele innych.
Klaudia - 02 Gru 2008 04:03
:
Ja się podpisuję pod postem Agi :)
Achhh ten "Cień księżyca"...
Paweł Gabriel - 02 Gru 2008 06:59
:
Dziękuję Agnieszko za relację. Piszesz:
Agnieszka eF napisał/a:
po wejściu na salę i zajęciu miejsc nie mogłyśmy z Klaudią uwierzyć, że jest tyle pustych miejsc. 'pełniej' zrobiło się na dosłownie chwileczkę przed koncertem, ale i tak byłam zawiedziona. CK Muza nie reklamowało koncertu na mieście... ale po rozpoczęciu koncertu wydawało się, że sala jest pełna i to z dostawkami.

Powiem tak. Edyta Geppert to artystka tej klasy i formatu, która uwzględniając moje pojedyncze (subiektywne) odczucie, ale przede wszystkim Twoje i innych forumowiczów oceny jej występów, pozwala skonstruować jeden zasadniczy wniosek: Pani Edyta śpiewająca dla maleńkiej grupki ludzi w niedużej (pełnej, niepełnej) sali lub świetlicy, czy też wychodząca na deski największych teatrów, sal koncertowych wypełnionych widzami do ostatniego miejsca, daje z siebie „maksa”. Ja, a wiem doskonale, że wy również, chcielibyście zrobić wszystko, by odpowiednia oprawa, obecność jak największej liczba fanów i słuchaczy towarzyszyła jej zawsze i wszędzie.
Wiemy ile daje każdemu z nas jej bezpośrednia bliskość, zawsze za krótka obecność w czasie koncertu czy recitalu, osobista styczność za kulisami w czasie składania autografów. Setki wpisów na tym forum i „Księdze Gości” wyśmienicie pieczętują tę oczywistą konkluzję.
Ja i Wy, mając okazję i sposobność posłuchać jej „na żywo” skwapliwie i radością z tej możliwości korzystamy. Może dlatego, że już parę latek przeżyłem, w tym co napisałaś o poza koncertowych sprawach, nic mnie specjalnie nie dziwi, nie zaskakuje. Cieszy mnie za to ogromnie, że jest grupa młodych ludzi kochających dobrą muzykę i wspaniałych ludzi którzy ją tworzą oraz, że są gotowi pojechać choćby na koniec świata (czasami kilka ulic dalej) by zobaczyć i posłuchać ukochanego artystę. Daje to nadzieję, że nie wszystko stracone na tym łez padole.