Forum www.egeppert.com

Koncerty - Cuda się zdarzają... a zwłaszcza w Krakowie :)

Gwiazdka - 21 Maj 2008 08:08
: Temat postu: Cuda się zdarzają... a zwłaszcza w Krakowie :)
Hmm... Cóz ta Alchemia na krakowskim Kazimierzu ma w sobie takiego magicznego...
Na pierwszy rzut oka - ponure wnętrza, okopcone sciany, poobijane z tynku; żeby zejść do salki koncertowej, trzeba pokonać ciemne schody, schodzi się jak do piekła...
A jednak, tam dzieją się rzeczy niesamowite!!!!! W tym piekle rozbrzmiewa anielska muzyka!!!

Uch, jak miło, po długaśnych kilku miesiącach znów usłyszeć te pierwsze dźwięki "Ajde Jano", jak cudownie zapada się w tą muzykę, która uskrzydla duszę... Jak za tym tęskniłam, to uzmysłowiłam sobie dopiero wówczas, gdy na fali muzyki popłynęły w przestrzeń słowa "Tyle było powitań i rozstań..." Ech, nie da się tego opisać, nie da się!! Myślałam, żę po tylu latach do pewnych wrażeń można się przyzwyczaić - ale na szczęście nie, każdy koncert Kroke z Panią Edytą to zaczarowane chwile!!! Tak samo wzruszające i wypełniające pozytywną energią, jak za pierwszym razem... To porywające "Meshuge", "Zrób coś z sobą", poruszające (zwłaszcza w tym miejscu) "Na Kazimierzu"... Te niesamowite utwory Kroke - "Time", "Usual Happiness", "Eddie"... Ech, kto to zna - ten rozumie...

Ale, ale! Magia Alchemii chyba udzieliła się również Pani Edycie, bo znana jest przecież z tego, że na scenę wychodzi wyłącznie z utworami perekcyjnie przygotowanymi. A tu - odważyła się na wykonanie nowego utworu - trudno powiedzieć nawet, że była to premiera, raczej - próba!!!! W ramach przygotowań do koncertu w Budapeszcie wykonała utwór "Cigany" (tak, tak!!!!! Po dziesięciu latach!!!!) - przedsięwzięcie to było o tyle ryzykowne, że chłopaki z Kroke zaledwie kilka godzin wcześniej dostali piosenkę "do nauczenia"... Nawet wykonanie na scenie zaczęli od "odpalenia" fragmentu tego nagrania z telefonu - "dajcie nam posłuchać ze dwa razy i gramy". Śmiechu było co niemiara, ale jak już zaczęli grać - w tym momencie skończyła się zabawa, a zaczęła PRAWDZIWA SZTUKA!!!! W Pani Edycie zawrzała węgierska krew, w chłopakach jakieś rumuńskie chyba korzenie - I wykonali takiego czardasza, że dusza uciekała nad Dunaj, na te węgierskie równiny... Prze-pięk-nie!!!! Jednak Kroke to genialni muzycy, zawsze tak uważałam, a zestawienie ich wirtuozerii z głosem i osobowiścią Pani Edyty... ech, jak dobrze, że mamy szczęście doświadczać kontaktu z TAKĄ muzyką, brać udział w ICH koncertach ... Emocje nie do opisania.

I co, Kraków to nie jest zaczarowane miasto??????

A ja po nocy nieprzespanej (po takich wrażeniach zasnąć się nie da:) jutro poproszę o drabinę do wyciągnania z doła i skrzynkę... wiecie czego:).
Ale dopiero jutro, bo dziś kolejny Wielki Dzień - tym razem w Sosnowcu:)
Pozdrawiam!
Anonymous - 21 Maj 2008 08:59
:
Ech, kto zna ten rozumie czym są pierwsze dzwięki "Aide Jano" po miesiącach czekania na koncert Pani Edyty i Kroke!
Mnie pozostaje nadal czekać, ale "jeśli życie jest czekaniem...", a z rana miło poczytać relacje!
A tu jeszcze taka niespodzianka?! Suuuper!
Dzięki!
Klaudia - 21 Maj 2008 09:32
:
Nie przesadzę, jeśli powiem, że był to najcudowniejszy wieczór w moim życiu. Niestety więcej chyba nie nie napiszę, bo jeszcze nie wyszłam z szoku "pokoncertowego". Takich rzeczy nie da się opisać, to trzeba poczuć, dać się ponieść i...
Wczoraj przekonałam się, że nie znam siebie tak dobrze, jak myślałam...
Dziękuję
Marta (Nemo) - 21 Maj 2008 10:21
:
To chyba w ogóle pierwszy koncert "Śpiewam życie" na jakim byłam, i na którym były dwa bisy! :))))) Wie ktoś jeszcze o takim?
Zdecydowanie najlepszy alchemiczny koncert w jakim uczestniczyłam.
Gwiazdka - 21 Maj 2008 11:24
:
Podwójny bis?? Nie, nie spotkałam się z tym na koncertach z Kroke:)
Jeśli cuda, to tylko w Krakowie :) :))))
ula - 21 Maj 2008 02:29
:
Oby ten cud powtórzył się dzisiaj w Sosnowcu !!!!!!! Byłoby cudownie ! :)Dziękuję za relacje !
Kayo - 21 Maj 2008 08:56
:
Ech... Strasznie załuję, że mnie tam zabrakło :( Niestety ostatnio znowu gonię czas, a on ucieka i ucieka... Od jutra kilka dni oddechu w Budapeszcie.... Postanowiłam poszukać planatów doktyczących koncertu Pani Edyty, być może coś znajdę. Pozdrawiam i trzymajcie kciuki
Agnieszka eF - 22 Maj 2008 01:13
:
ach, TA Alchemia i TEN koncert... :) ))
Paulka162 - 23 Maj 2008 01:07
:
Gdy się dowiedziałam że Pani Edyta wykonała Cigany nie mogłam w to uwierzyć. Tym bardziej\plułam sobie w brodę, że mnie tam nie było.Dzięki za relacje dziewczyny.
I jak tam Gwiazdka? BYła skrzynka Sama-Wiesz-Czego? Pomogła? :) :) :)
Gwiazdka - 23 Maj 2008 01:16
:
Paulka162 napisał/a:
I jak tam Gwiazdka? BYła skrzynka Sama-Wiesz-Czego? Pomogła?


No pewnie, już wcześniej sobie przygotowałam, pomogło:):) Dzięki:)