Forum www.egeppert.com

Wydarzenia - Henryk Alber odszedł...

Gwiazdka - 14 Sty 2008 10:27
: Temat postu: Henryk Alber odszedł...
W piątek 11 stycznia odszedł od nas Henryk Alber...
Stworzył niezapomniane przeboje, niepowtarzalne aranże... To On przez wiele lat sprawiał, że "Zamiast" brzmiało tak przejmująco... Ożywiał melodie dźwiękami gitary delikatnymi jak szum potoku, potężnymi jak grzmot piorunów ...
Wspaniały muzyk, cudowny człowiek...

Żegnaj, Heniu.
Pozostaniesz na zawsze w muzyce, kórą stowrzyłeś - i naszych ciepłych wspomnieniach...

..."A ty, duszo na ramieniu, wytrwaj ze mną..."
ula - 14 Sty 2008 11:09
:
Żal...['] ['] [']




Dziękuję za informację...
Anonymous - 14 Sty 2008 11:30
:
Wielka, przeogromna strata i żal!
Pozostała po Nim wspaniała twórczość, jaką po sobie zawsze pozostawiają Wielcy i nasze wspomnienia...

Żegnamy Pana z wielkim żalem, Panie Henryku.
Klaudia - 14 Sty 2008 02:01
:
[*][*][*]
Marta (Nemo) - 14 Sty 2008 02:34
:
[*][*][*]
Agnieszka eF - 14 Sty 2008 03:29
:
[*][*][*]
Kayo - 14 Sty 2008 08:04
:
[*][*][*]
Katia - 23 Sty 2008 02:09
:
,,,['],,,['],,,['],,,
Gwiazdka - 01 Lis 2008 03:07
:
Agnieszka Osiecka, Marek Grechuta, Wladyslaw Szpilman, Jacek Kaczmarski..
Do grona tych osób, które - zanim odeszły, częścią swego talentu "podzieliły się" z Panią Edytą, na przestrzeni minionego roku dołączył nieodżałowanej pamięci Henio Alber...

W taki dzień jak dzisiejszy, tym bardziej PAMIĘTAMY...

['] ['] [']
Małgorzata - 01 Lis 2008 10:00
:
To ja jeszcze dorzucę trzy ważne nazwiska - Mariana Hemara, Jonasza Koftę, Jeremiego Przyborę. Pamiętajmy.
Paweł Gabriel - 02 Lis 2008 07:58
:
Odeszło od Nas wielu wspaniałych twórców, dzięki którym, szarzyzna minionej epoki nie była dla mnie tak dotkliwa. Głupio mi to mówić, bo za tamtą przaśną rzeczywistością w ogóle nie tęsknię, nie ma we mnie żadnych ukrytych żalów i resentymentów. Jeżeli już, to wielki smutek że nie ma ich wśród żyjących artystów. To Osiecka, Grechuta, by wymienić pierwszych z waszej listy sprawiali, że wczasach PRL-u byliśmy wokalnym Parnasem, a brzmienie dźwięków gitary Henryka Albera wraz z cudownymi interpretacjami Edyty Geppert koiły nasze serca i dusze. Pewnie Pan Henryk przygrywa teraz już innym słuchaczom, tym wszystkim ludziom bliskim nam, którzy w poprzednich miesiącach od nas odeszli. Trzymajcie dla mnie miejsce, na pewno się pojawię. Nie wiem tylko jak i kiedy.