Forum www.egeppert.com

Koncerty - Kraków, 16.10.2015

alexc10 - 19 Paź 2015 01:20
: Temat postu: Kraków, 16.10.2015
Koncert w Krakowie? Jednym słowem- rewelacja. Istny szał. Brakuje słów, by wyrazić to, co Pani Edyta Geppert potrafi zrobić na scenie. Artystka o absolutnym geniuszu artystycznym. Ośmielę się stwierdzić, że chyba na całym świecie nie istnieje drugi artysta o tak niepowtarzalnym kunszcie interpretacyjnym. Każde słowo w piosenkach wypowiedziane jest w niezwykle mądry i przemyślany sposób. Pani Edycie po prostu się wierzy. Bezgranicznie.
Koncert rozpoczął się klasycznie – piosenką „ Rimbaud Aniele stróżu mój”. Pani Edyta wprawiła w słuchaczy w nostalgiczny nastój, a następnie przekazała pozytywną energię poprzez „Moje Królestwo”. Słuchając wykonania tego utworu, czuje się autentyczny przekaz tekstu. Słychać to, że scena to rzeczywiście „królestwo” Pani Edyty, w którym czuje się jak ryba w wodzie i nie wyobraża sobie życia bez śpiewania.

Osobiście urzeka mnie ostatnio „Nie żałuję”. Piosenka pojawiła się w recitalu na stałe stosunkowo niedawno. Od kilku koncertów wywołuje we mnie szczególne emocje. A to wszystko przez mały „smaczek”, który nadał temu utworowi niezwykłego przekazu. Piosenka kończy się kilkakrotnym powtórzeniem słów „ nie żałuję”. Ostatnie z nich Pani Edyta śpiewa odsuwając się powoli od mikrofonu. Mała różnica, prawda? Niby dwa słowa nie wyśpiewane prosto do mikrofonu, ale trzydzieści centromerów dalej, a nadają piosence klimat który ciężko opisać. W tym momencie ciarki chodzą po plecach. Wzruszenie odbiera głos. Dzieje się coś magicznego i niecodziennego. Nagle cały wyśpiewany przed momentem tekst zaczyna docierać jeszcze bardziej.

Nie sposób nie wspomnieć o części koncertu z zespołem Vasie. Repertuar, którego na większości recitali nie słyszmy. Porywające, cygańskie rytmy. Kiedy widzi się Panią Edytę, niesioną przez nuty kolejnych utworów, naprawdę chce się żyć. Energia, którą epatuje Pani Edyta udziela się publiczności, na co wskazują bardzo żywiołowe reakcje. Dla mnie numerem jeden w części z zespołem, jest piosenka pod tytułem „Los”. Bardzo osobiście traktuję tekst tego utworu. A wykonanie? Genialne, to mało powiedziane.
„Och życie, kocham cię nad życie” jak zawsze widownia przyjęła niezwykle ciepło. Pani Edyta została zatem nagrodzona gromkimi brawami, okrzykami dobiegającymi z całej sali oraz dwiema owacjami na stojąco.

Wspaniały bis, w postaci „Szukaj mnie” zakończył koncert w pozytywnym nastroju.
Myślę, że reakcje wczorajszej publiczności mówią same za siebie. Kochamy Panią Edytę za to, że daje z siebie wszystko. Za ogrom emocji którymi widzowie upajają się podczas koncertu i za dostarczaną energię.

Dziękuję, za wspaniały koncert, Pani Edyto <3
„Miło i niech trwa…”

Fado - 19 Paź 2015 11:43
:
Cytując klasyka*: "Wulkan, wulkan! No, fantastyczna jest (...)". Po piątkowym koncercie mimowolnie usłyszałam w głowie te słowa - jakże pasujące! Edyta Geppert z pomocą wspaniałych Muzyków po raz kolejny powaliła wszystkich na kolana swoją niebywałą energią, kunsztem interpretatorskim oraz niepowtarzalnym głosem. Dwie godziny w magicznym królestwie Pani Edyty minęły błyskawicznie, cóż - szczęśliwi czasu nie liczą, zwłaszcza że Artystka magnetyzuje tak, że czas, jak i cały świat, przestaje w ogóle istnieć.
Gorąco dziękuję wszystkim, którzy mieli swój udział w tym baśniowym spektaklu i z utęsknieniem czekam, aż zagra Pani znów swą pieśń cygańską...


*Krzysztof Herdzin, DDTVN, 12.02.2011