Wiadomość o temacie: Wieczór w budgoskiej Operze - Wysłana przez: Gwiazdka & Gosia at 03:15:41 18/12/2006 Przepiękny budynek bydgoskiej Opery Nowej w niedzielny wieczór wypełnił się po brzegi tłumami ludzi. Sprzedano wszystkie bilety, łącznie z dostawkami i miejscami stojącymi. Pani Edyta i KROKE wystąpili na koncercie zorganizowanym przez bydgoski oddział fundacji "Mam marzenie" - realizującej marzenia ciężko chorych dzieci. Koncert Pani Edyty był natomiast dla nas obydwóch spełnieniem naszych marzeń - był jeszcze piękniejszy od tego w Romie, który wszak powalił nas na kolana. A zaczął się ogromną niespodzianką - kołysanką "Z popielnika na Wojtusia" zaśpiewaną przez Panią Edytę! A capella, cichuteńko, przejmująco, prawie w zupełniej ciemności... Właściwy koncert rozpoczął się utworem "Więc nie dziw się", który został wykonany w sposób jeszcze bardziej przejmujacy; "Antygona" i "Tak jak malował pan Chagall" znów wniosły cos nowego, a po "Gdzie ja byłam, gdzie" nie miałyśmy już żadnych złudzeń, że uczestniczymy w czymś absolutnie wyjątkowym! "Potęga pieniądza", "Los", po którym ludzie po prostu wiwatowali, czy "Najwiekszy teatr świata" zrobiły na widowni przeogromne wrażenie!!! Brawa na stojaco, gromkie okrzyki, "Los" na bis i niekonczące się owacje publicznosci dopełniły całosci.
Po raz kolejny okazało się, że współpraca Pani Edyty, Kroke i Krzysztofa Herdzina to Sztuka na najwyższym poziomie!
A światła tego wieczoru na scenie były rewelacyjne! Cudowny spektakl.
Pani Edytko - jest Pani naszym Aniołem!
Panie Piotrze - bardzo, bardzo dziękujemy!
Chłopaki - dzięki za ten wieczór! Jesteście super.
|
|
Wiadomość o temacie: Re: Wieczór w budgoskiej Operze - Wysłana przez: Paulka162 at 03:21:46 18/12/2006 Brak mi słów po przeczytaniu tej relacji..... Mogę tylko żałować, że nie słyszałam "Na Wojtusia z popielnika"...... |
|
Wiadomość o temacie: Re: Wieczór w budgoskiej Operze - Wysłana przez: Gwiazdka & Gosia at 03:25:50 18/12/2006 Nas też wcięło, bo zważywszy na cel i idee koncertu, zabrzmiało to potwornie przejmująco... |
|
Wiadomość o temacie: Re: Wieczór w budgoskiej Operze - Wysłana przez: Marta (nemo) at 09:55:43 18/12/2006 No, dzięki Wam widziałam i słyszałam ten koncert oczami i uszami wyobraźni!! Tylko z tą kołysanką mogę mieć drobne problemy, ale.. wszystko przede mną! Dzięki Dziewczyny!! |
|
Wiadomość o temacie: Re: Wieczór w budgoskiej Operze - Wysłana przez: Gosia at 12:30:37 18/12/2006 Minęło kilkanaście godzin, a mi do tej pory brzmi w uszach pierwszy utwór: "Więc nie dziw się"...Chociażby dla usłyszenia tej piosenki, w tak pięknym wykonaniu warto przejechać pół Polski... Jestem pod wrażeniem:)))))
|
|
Wiadomość o temacie: Re: Wieczór w budgoskiej Operze - Wysłana przez: Melisssa at 13:18:48 18/12/2006 Pięknie o tym napisałyście....aż mi się zrobiło tak...tak...dziwnie....radośnie i smutno zarazem....Dziekuję Gosi u i Gwiazdko..... Pozdrawiam ciepło |
|
Wiadomość o temacie: Re: Wieczór w budgoskiej Operze - Wysłana przez: Gwiazdka at 14:24:41 18/12/2006 No, odespałam trochę nocne eskapady i już na spokojnie mogę coś dodać.
Przede wszystkim - nie powiedziałyśmy, że koncert był ze scenografią wirtualną Bartka Kulasa, a to dość istotny element całości widowiska.
A kolejna rzecz - bardzo mili ludzie w tej Operze. Obsługa, widzowie, wolontariusze Fundacji - bardzo sympatyczni. Tym bardziej miło się wspomina świetny koncert, gdy przed oczami stają również życzliwe uśmiechy obcych ludzi. "Amazing magic, unspoken power..." |
|
Wiadomość o temacie: Re: Wieczór w budgoskiej Operze - Wysłana przez: Gosia at 14:29:59 18/12/2006 Oj, tak, tak, my to zawsze mamy szczeście do spotykanie przecudownych ludzi!! Im też dziekujemy za miłe chwile!
I dzieki Renata za kolejna eskapadę i potok słów, he he! |
|
Wiadomość o temacie: Re: Wieczór w budgoskiej Operze - Wysłana przez: Gwiazdka at 14:35:22 18/12/2006 Potok słów... Słowotok przeokropny!!! Ja myślałam że to ja gadam z prędkością karabinu maszynowego, ale tym razem przeszłaś samą siebie, to fakt!!!!
Dzięki za kolejną eskapadę!! Z Tobą to ja mogę wszędzie jeździć, co najwyżej zaopatrzę się następnym razem w dobrą taśmę klejącą - tak na wszelki wypadek!
Ale jak znamiennie zabrzmiała piosenka już w samochodzie, która nam towarzyszyła w drodze powrotnej - Good girls go to heaven, bad girls - go EVERYWHERE!!! Chyba to było o nas... |
|
Wiadomość o temacie: Re: Wieczór w budgoskiej Operze - Wysłana przez: Gosia at 14:38:43 18/12/2006 Prędzej zaopatrzysz nas, ale w coś innego, he he... Ale to żarty oczywiscie, było suuuuper!! |
|
Wiadomość o temacie: Re: Wieczór w budgoskiej Operze - Wysłana przez: Michał Ziarno at 18:52:34 18/12/2006 Dziewczyny! Po prostu musiało być wspaniale i cudownie, i nie wiem, co tam jeszcze. Bardzo wielkie dzięki za obszerną i tak wspaniałą relację. Pozdrawiam, M. |
|
Wiadomość o temacie: Re: Wieczór w budgoskiej Operze - Wysłana przez: KataK69 at 19:48:12 18/12/2006 Dziękuję! |
|
Wiadomość o temacie: Re: Wieczór w budgoskiej Operze - Wysłana przez: Kinga at 23:42:10 18/12/2006 i ja również dziękuję za relację |